Zaproponowano mi napisanie pracy

01.12.05, 19:12
..Zaliczajacej semestr na Wydziale Transportu. I teraz rodzi się moralne
pytanie- brać czy nie brać zlecenie? Z jednej strony gdyby to byłą praca
dyplomowa- nie wziąłbym za CHiny ludowe. Z drugiej strony jak sie komus nie
chce- to jest to jakaś forma korepetycji. Sam nie wiem.
    • magoo_king Re: Zaproponowano mi napisanie pracy 01.12.05, 19:23
      postaw pytanie inaczej. mam zarobić JA, czy dać zarobić komu innemu ? Jeśli
      ktoś zaproponował Tobie, to myślisz że gdy odmówisz nie znajdzie się ktoś inny,
      który napiszę tą pracę ??
      Bierz co jest, nie miej skrupułów. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.
      • wiedz-ma Re: Zaproponowano mi napisanie pracy 02.12.05, 20:04

        jesli ty nie ukradniesz, ukradnie ktos inny wink
    • umfana Re: Zaproponowano mi napisanie pracy 01.12.05, 19:25
      Sam musisz zdecydować...
      Niestety wielu ludzi tak robi od lat... Ty nie weźmiesz tego zlecenia to ktoś
      inny zarobi za Ciebie, ale... czy to jest moralne?
      Właśnie sam musisz dokonać wyboru!
    • adhamah Re: Zaproponowano mi napisanie pracy 01.12.05, 20:16
      jeśli nie będzie to duży kłopot dla Ciebie to bierz. Jak Ty nie weźmiesz to
      zrobi to ktoś inny.
      Żadna praca nie hańbi tongue_out
      • gacus Re: Zaproponowano mi napisanie pracy 02.12.05, 09:50
        a czy to nei w moim przypadku morlaność Kalego? Przeiceż ten człwoiek nie
        będzie miał pojecia o cyzm mu napisąłem pracę- nie wiem- zdałem wszystkie
        egzaminy na studiach aż do ostatniej sesji 5 roku uczciwie to jeswt nie
        zrzynając i jakoś dziwnie sie czuję gdy ktopś proponuje. No ale z drugiej
        strony to on sam sobie krzywdę robi.
        • tomek854 Re: Zaproponowano mi napisanie pracy 02.12.05, 14:12
          > strony to on sam sobie krzywdę robi.

          Właśnie.

          Ja kiedyś wyręczałem kolegę który komuś tam pisał pracę inżynierską z mechaniki na polibudzie.

          Pojęcia o tym nie miałem, on też, ale pracę napisaliśmy i się obroniła bez problemu.

          To skoro ktoś kto nie ma o tym pojęcia może coś takiego napisać, to trzeba być ćwokiem żeby tam studiować i nie dać rady.

          A po za tym - pisać sobie każdy może. Dopiero przedstawianie pracy innych jako swojej jest naganne - ja tak uważam.
    • zo_h Re: Zaproponowano mi napisanie pracy 02.12.05, 11:34
      Po pierwsze to nie traktuj mojej wypowiedzi jako rady, jest to tylko moja
      osobista opinia i pogląd na tego typu sprawy. Zresztą sam już wcześniej
      wymieniłeś całkiem niezłą argumentację przemawiającą za tym, aby nie podejmować
      tego typu zleceń. Za swojej strony dodam jeszcze, że poza tym jest to trochę jak
      (porównując brzydko) załatwianie się w swoje własne gniazdo. Ułatwiając
      ukończenie studiów takiemu leniowi i nieukowi psujesz jednocześnie opinię
      wydziału, który kończyłeś, bo przecież jakby nie patrzeć to ktoś potem takiego
      człowieka zatrudni i przekona się, że jest on kompletnie zielony. I co sobie
      pomyśli ten pracodawca ... całkiem możliwe, że coś takiego: "Te studia nie
      nauczyły tego pracownika niczego".

      Ja odmawiam wykonywanie taki prac, pomoc tak ... wyręczanie innych nie.
    • thomaa Re: Zaproponowano mi napisanie pracy 02.12.05, 15:39
      ja tez bym nie napisala... Nie, bo nie... Sama sobie wszystkie prace na studiach
      pisalam. Jak powiedzial przedmowca - pomoc tak, wyreczanie kogos nie...
    • eulalija Re: Zaproponowano mi napisanie pracy 02.12.05, 18:50
      Też bym nie napisała, od razu skojarzyło mi się z pracami zaliczeniowymi na
      medycynie albo farmacji. I miałabym potem trafić do takiego lekarza? Brrr...

      Nie wiem co się robi po Wydziale Transportu, projektuje się coś? buduje?
    • wiedz-ma Re: Zaproponowano mi napisanie pracy 02.12.05, 20:08
      ja bym nie napisala, ale zawsze moge podpowiedziec, do jakich ksiazek trzeba
      siegnac, na przyklad...
      w skrocie: pomoc tak, wyreczanie nie
      no ale ja bylam zawsze dziwna, nie lubilam nawet sciagac, bo uwazalam, ze jak
      sie nie nauczylam, to kiepska ocena jest tego konsekwencja - taka sobie
      niedostosowana do zycia jestem wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja