tomek854
03.12.05, 15:31
Tak mi przyszło do głowy przy okazji dyskusji o Otylii J.
Piszecie różne rzeczy o tych TIRowcach, co powinni, a czego im nie wolno, a tak na prawdę jechał ktoś TIRem kiedyś?
Ja od 10 lat jeżdżę autostopem, głównie TIRami, sam sobie dorabiałem (u nas i w Szkocji) na furgonetce, w sumie jakieś 2.5 roku. Z tej perspektywy zupełnie inaczej to wygląda.
Z kolei jeżdżąc stopem często jeździ się też mniejszymi pojazdami. I powiem Wam, że najwięcej do powiedzenia o TIRach (i to przeważnie bzdrur świadczących o całkowitym braku pojęcia o sprawie) to mają np. młodsze ode mnie panienki w seicentach z kratką albo starsi ludzie, którzy w trasę wyjeżdżają raz na 5 lat i jest to dla nich wielkie przeżycie...
Tak mam teraz chwilkę czasu, to chciałem się rozprawić z paroma mitami o TIRach

A taki będę przemądrzały =) Ale myślę, że dobrze coś wiedzieć jak świat wygląda ze strony innych to nam wszystkim będzie łatwiej. Oczywiscie wsrod dużych kierowców też zdarzają się idioci, ale śmiem twierdzić, że ich procentowa ilość jest mniejsza niż w osobowkach - selekcja naturalna + doświadczenie...
1. Tiry powinne jeździć w kolumnach zgodnie z przepisami o kolumnach.
Nieprawda. Owszem, mają obowiązek zachowywać pewne odstępy, ale czasem po prostu jest tak, ze jeden przymierza się do wyprzedzenia drugiego.
Natomiast przepisy o zorganizowanych, oznakowanych kolumnach dotyczą przejazdów zorganizowanych - kolumna wojska, jakieś przewozy ponadgabarytowe, cyrk itp. Wtedy te kolumny muszą mieć określoną długość i określone przerwy dlatego, że nam NIE WOLNO wbijać się pomiędzy pojazdy takiej zorganizowanej kolumny i gdyby nie to, to nie mielibyśmy jej jak wyprzedzić.
2 Tiry ścinają zakręty
Niezupełnie tak jest. Tiry są większe, dłuższe, a że nie jadą po szynach to z oczywistych przyczyn tylne osie jadą po węższym łuku. Jeżeli droga wąska - mamy ciasno. Co ciekawe KD mówi o tym ,że to my, kierujący mniejszymi pojazdami mamy obowiązek ułatwić przejazd na wąskiej drodze pojazdom większym - przez zjechanie na pobocze lub nawet zatrzymanie się.
I to nie chodzi o żadną dyskryminację - po prostu jeżeli osobówka wjedzie na chodnik albo na trawę to nic się nie stanie, a jak to zrobi pojazd, który na jedno koło ma nacisk ok. 5 ton, to już się może źle skończyc - czy to dla niego, czy dla chodnika, pobocza itp.
3. Dlaczego ten drań nie da się wyprzedzić? Zjechałby tylko na to szerokie pobocze...
Szerokie pobocza nie zawsze spełniają takie same normy jak główna część jezdni - nie mają np. odpowiedniej podbudowy - i raz, że się niszczą kiedy jeżdżą po nich tiry a dwa, że mogą mieć przez to jakieś zapadliska. Wpadnie taka naczepa, zarzuci tirem, kierowca założy kontrę, przeleci na lewą stronę jezdni zabije pięć osób i czyja będzie wina?
Inną sprawą są drzewa. Zjedzie na pobocze, zahaczy o gałąź, i juz ma pół dnia z głowy - musi wzywać służby celne, sprawdzić czy nic z towaru nie zginęło itp...
4. Te dranie nigdy nie gaszą długich świateł
No cóż, to są oczko większe pojazdy niż nasze. Jak coś ma reflektor na wysokości naszego bagażnika na dachu to nie dziwota, że nam będzie dawać po oczach. Ale nie martwmy się, jakby jechał na długich to byśmy dopiero wtedy zobaczyli.
5. Co mu szkodziło zatrzymać się?
A no to, że o ile my zatrzymamy się i rozpędzimy z powrotem do setki w 20 sekund. A spróbójcie rozpędzić do 80 na godzinę 40 tonowego potwora z 16 biegową skrzynią ;D
Już mi się to dawało we znaki kiedy miałem sprintera i 2 tony na plecach...
6. Tiry na przejazdach, skrzyżowaniach. "No czemu on nie jedzie, przecież jest wolne" "co on za slalomy wyprawia"?
Sprawa wyląda tak, że z kabiny tira (albo już nawet takiej maluśkiej blaszanej furgonetki jak ford courier) widoczność w prawo kończy się na kącie 90 stopni. (noie możemy popatrzeć przez tylne prawe okno) Czyli jak droga główna/przejazd idzie z prawej od tyło to po prostu nie ma szans na zobaczenie. Czasami można sobie obkręcić pojazd tak żeby coś zobaczyć, a czasami trzeba wstać i się wychylić. Dlatego właśnie teraz już prawie nie ma ukośnych przejazdów w tą stronę - zawsze są robione takie slalomiki - między innymi właśnie dlatego.
7. Czemu ten drań skręca z lewego pasa w prawo/wyjeżdzając z parkingu wjeżdża na moją połowę jezdni itp.
KD mówi, że jeżeli wymiary pojazdu uniemożliwiają skręt z pasa właściwego można to zrobić z innego.
Na razie nie mam pomysłów, może Gacek coś dopisze...
Powiem wam jedno - warto żyć w zgodzie z kierowcami TIRów. Bo oni mają CB radio. Uczynimy takiemu uprzejmość i w eter pójdzie "puśćcie tą osobówkę, to bardzo uprzejma osoba". I naprawdę będzie łatwiej