Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośnikach

04.12.05, 22:19
Miód na moje serce.


Babę zesłał Bóg, raz Mu wyszedł taki cud
Babę zesłał Bóg, coś innego przecież mógł
Żeby dobrze zrobić wam, żeby dobrze zrobić wam
Babę zesłał Pan

Bóg też chłopem jest, świadczy o tym Jego gest
Bóg tez chłopem jest, tak jak swing, i blues, i jazz
Żeby z baby ciągle drwić, żeby z baby ciągle drwić
Trzeba chłopem być

Bóg ci zesłał mnie, byś miał kogoś w noc i dzień
Bóg ci zesłał mnie, ty się z tego tylko ciesz
Z woli nieba jestem tu, z woli nieba jestem tu
Więc się do mnie módl.
    • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 22:29
      Z tej piosenki jest znana najbardziej chyba.
      • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 22:34
        To była miłość zakazanych sfer
        W tajnej drukarni doświadczyłam jej
        Powielacz stukał wywrotowy tekst
        Gdy usłyszałam ten zmysłowy szept
        Powiedział


        Tak bardzo kocham cię
        Bardzo bym chciał
        Byśmy trochę
        Dotknęli swych ciał


        W życiu nie byłam świadkiem takich świństw
        Te słowa mógł wymyślić tylko Prince
        Dla niego jednak dużo znaczy sex
        A ja tu przecież w polityce tkwię
        Powiedział


        Tak bardzo...


        Ręce zaczęły mi cokolwiek drżeć
        Bo ktoś zdekonspirować pragnął mnie
        Niczym konfident użył obcych słów
        Chciał choćby raz pokonać opór mój
        Krzyknęłam


        Ein mal ist kein mal


        Świat zawirował jak ulotek garść
        Deszcz purpurowy mi na głowę spadł
        Przesłuchiwałam Princa całą noc
        I tak zmieniłam wyzwolenia front
        Mówiłam


        Tak bardzo...


        Odkąd odkryłam czar miłosnych żądz
        Fetysz bibuły stracił dawno moc
        Nie śpiewam
        Wyrwij murom zęby krat
        Lecz głośno nucę Darling Nikki Grind


        Tak bardzo...
        • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 22:47
          Mam tylko kilka próśb nim przekroczysz próg
          Nie przynoś ładnych słów
          Bo jeśli tak ma być, to wolę żebyś nie przychodził tu
          Czuję, że w takich słowach anioły śpią
          Lecz ciągle nie ma w nich mnie

          Ref: Niepotrzebna wcale mi taka miłość do krwi
          Wyje duszy każdy kant wśród czterech ścian
          Nic nie powiem, domyśl się czemu mi z tobą źle

          W łóżku pomięty płaszcz, w popielniczce kurz
          Przed drzwiami leży głaz
          Bo jeśli tak ma być - wolę, nigdzie nie wychodź już
          Żaden wróg nigdy więcej nie powie mi
          Co warto znosić dla chwil
          • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 22:59
            Idea kobiety z którą żyję powinna chcieć.
            • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:03
              Kobieta, z którą żyję powinna mieć ideę.
              Zaprzęgać!!!
              • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:05
                Czesław, wołałeś mnie?
                • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:06
                  frida2 napisała:

                  > Czesław, wołałeś mnie?

                  Idealna kobieta z którą chcę musi być.
                  Zaprzęgać!!!
                  • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:08
                    sloggi napisał:

                    > Idealna kobieta z którą chcę musi być.
                    > Zaprzęgać!!!

                    Wzięło Cię.
                    • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:10
                      frida2 napisała:

                      > sloggi napisał:
                      >
                      > > Idealna kobieta z którą chcę musi być.
                      > > Zaprzęgać!!!
                      >
                      > Wzięło Cię.

                      Wolę głupawkę po tym niż dołek po Myslovitz smile

                      Herbatę zaparzać???????
                      Zaparzać!!!!!!!!!!!!!
                      • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:12
                        sloggi napisał:

                        > Wolę głupawkę po tym niż dołek po Myslovitz smile

                        No racja smile

                        > Herbatę zaparzać???????
                        > Zaparzać!!!!!!!!!!!!!

                        Ale nie krzycz juz smile
                        Proszę!!!
                        • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:15
                          Czesław może być naszym lokajem.
                          • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:18
                            sloggi napisał:

                            > Czesław może być naszym lokajem.

                            Śmiały pomysł.
                            • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:22
                              Będzie zaprzęgał.
                              • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:36
                                sloggi napisał:

                                > Będzie zaprzęgał.

                                Czy coś jeszcze będzie leżeć w jego gestii?
                                • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:57
                                  Jest tyle ludzi do zaprzęgnięcia, będzie miał ręcę pełne roboty, o ile mu kaftan
                                  pozwoli smile
                                  • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 05.12.05, 00:03
                                    Noo jeśli o ten kaftan chodzi to będzie mu strasznie niewygonie.
                                    • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 05.12.05, 00:07
                                      Nie znasz możliwości Czesława, da radę.
                                      • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 05.12.05, 00:13
                                        Swoją drogą, Czesław to takie poważne imię, prawda?
                                        • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 05.12.05, 00:59
                                          frida2 napisała:

                                          > Swoją drogą, Czesław to takie poważne imię, prawda?

                                          Dostojne, należy je wymawiać z atencją (wymowa a'la Nina Andrycz).
                                          • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 05.12.05, 01:08
                                            Z tym słynnym "L"?
                                            • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 05.12.05, 11:58
                                              frida2 napisała:

                                              > Z tym słynnym "L"?

                                              Dokładnie tak.
                                              ps. czy Czesław rano zdążył na czas?
                          • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 24.01.06, 00:43
                            sloggi napisał:

                            > Czesław może być naszym lokajem.

                            Przyniósł Ci herbatę i sole?
                            • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 24.01.06, 00:45
                              sloggi napisał:

                              > Przyniósł Ci herbatę i sole?

                              Jest niezwykle zdyscyplinowany i szybki.
                              • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 24.01.06, 00:48
                                Dostał pejczem to się ruszył.
                                • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 24.01.06, 00:52
                                  sloggi napisał:

                                  > Dostał pejczem to się ruszył.

                                  Będzie miał pręgi.
                                  • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 24.01.06, 00:53
                                    Tortur nigdy dość.
                                    • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 24.01.06, 00:57
                                      sloggi napisał:

                                      > Tortur nigdy dość.

                                      No tak, trza go krótko trzymać.
                                      • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 24.01.06, 01:00
                                        Założyłaś mu kaganiec?
                                        • frida2 Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 24.01.06, 01:02
                                          sloggi napisał:

                                          > Założyłaś mu kaganiec?

                                          Nie, nie jest mu w nim do twarzy.
          • modern_witch Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:06
            A ja to uwielbiam

            Jak burza przejdę, skoro wiem
            że wolałbyś bym była snem
            A jeśli ci wesoło, to
            wtedy milczę

            Nie lubisz ewidentnych ust
            więc nakładam ostry róż.
            A kiedy zgrzeszę wtedy ci wszystko powiem

            Nie opuszczaj mnie gdy tego chcę
            nie było aż tak źle
            i nie wierz nigdy w to co mówię ci
            nie bez złości
            o miłości.

            Jak piorun strzeli w ciebie ktoś
            kto jasny kok zarzuca w bok.
            Szczebiotem karminowych ust
            cię rozbroi.
            Jak oka w głowie będzie strzec
            tandemu waszych podlych serc.
            A jeśli zgrzeszy wtedy Ci nic nie powie.

            Nie opuszczaj mnie gdy tego chcę...

            Jak topór runę głową w dół
            gdy się okażesz już nie mój.
            Nie lubisz beznamiętnych póz
            więc odbieram ciału luz.
            We wszystkim z tobą zgodzę się
            tylko po co.

            Nie opuszczaj mnie, gdy tego chcę...
          • modern_witch Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:08
            i jeszcze, z płyty Hormon, najbardziej refren pamiętam, resztę tekstu mam
            poszatkowaną w pamięci, więc w atkim stanie przytaczać nie będę, a Hormon komus
            pożyczyłam.

            Jeśli cudem znów przeżyję
            będę w berka grać
            kto zabity, kto zabija
            teraz ganiam ja
            • sloggi Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:12
              Renata Przemyk - Zabijany
              Ty bawisz się kopiesz dół
              Sypiesz mi piaseczkiem prosto w oczy
              Ja bawię sie nagle ktoś
              Ciągnie mnie boleśnie za warkoczyk
              Aaaaaa ta edukacja
              Aaaaaa to jest dewiacja

              Jeśli cudem znów przeżyję
              Będę w berka grać
              Tto zabity kto zabija
              Teraz ganiam ja

              Ty umiesz już głowę stłuc
              Ślepo walisz gdzie popadnie kijem
              Ja nie znam cię ale wiem co potrafisz
              W strachu ledwo żyję
              Aaaaaa ta edukacja
              Aaaaaa to palpitacja

              Już brzytwę masz długi nóż
              Umiesz mierzyć pistoletem w głowę
              Gdy minie strach wściekłość mi
              Może kiedyś znów przywróci mowę
              Aaaaaa ta edukacja
              Aaaaaa to prowokacja
              Jeśli cudem znów przeżyję...
              • modern_witch Re: Zaprzęgać, czyli wieczór z Przemykową w głośn 04.12.05, 23:20
                Ochhh, dziękiwink

                To jeszcze dodam, bosko się tego słuchawink

                RekWiJem

                Gdzieś, bo nie powiem gdzie to było
                Zmierzch tam zapadał gdy rozum taniał
                żył sobie grubas z kuflem piwa
                i myśli smutne nim przeganiał...
                szurał bosymi nóżętami
                i wrzeszczał hardo, lecz o zmroku
                że wszystko można by mu zabrać
                prócz paru szybkich myśli złotych...

                Ja mały gruby niepozorny
                co się po życia błąkam celi
                choc jestem raczej bogobojny
                wiem, ze aniołów diabli wzięli...

                Do izby wracał i w drzwi stukał
                Do siebie wrócic już nie umiał
                Gadał z obrazem po dziadowsku
                ale po pańsku go rozumiał

                Bogatych gnębił pytaniami
                straszył wielbłądem i cienką igłą
                na ładnych patrzył tak nieładnie,
                że strasznie im ich życie zbrzydło...

                Tylko o jedno dla siebie proszę
                by pojawili się znów ci anieli
                co bez użaleń się nad losem
                po piwo by mi pofrunęli

                Ja mały gruby niepozorny
                co sie po życia błakam celi
                pytam bo jestem bogobojny
                za co aniołów diabli wzięli

Pełna wersja