skiela1
05.12.05, 03:27
W kusej spodnicy nie podobasz sie swojej mamie,z powodu przezroczystej bluzki
dasa sie na ciebie twoj mezczyzna a o jaskrawej sukience plotkowaly twoje
kolezanki.
Zastanawiasz sie wiec,czy ubierasz sie dla nich czy dla siebie?
Ile razy wlozysz cos ekstrawaganckiego,innego niz wszyscy,ryzykujesz,ze cie
obgadaja,a moze i wysmieja.
Podobno "lepiej wygladac jakos,miec swoj styl,niz ubierac sie pod dyktando
krytykujacych"
Niby tak...ale mimo wszystko obowiazuja jakies zasady.Nie wszedzie dobrze
widziane sa jeansy,mimo,ze dla kogos sa wygadne i...stylowe,tak jak dziwnie
wyglada garnitur na pikniku.