Nie ma kobiet brzydkich....

27.12.05, 19:33
Prawda czy frazes? (no z tym, że wina czasem brak)
    • grudniowe.slonko Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 27.12.05, 19:37
      Brzydkich ...może nie ma, ale bywają słabo przykuwające wzrok wink
      • very_famous Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 27.12.05, 19:56
        Oj czasem są brzydkie. I to jak!
        Ale generalnie większość jest zaniedbana i zapuszczona.
        • f.l.y Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 27.12.05, 19:59
          brzydota też ma urok smile
          • carrramba Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 27.12.05, 20:05
            Nie ma brzydkich, są tylko zaniedbane.
          • very_famous Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 27.12.05, 20:06
            Ojojoj Fly - wierz mi że nie każda.
            Pisząć to mam przed oczami pewną kobietę którą widziałam pod koniec lata. Masakra.
    • skiela1 Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 27.12.05, 20:08
      Jedna z moich kolezanek nie jest...urokliwa...no brzydka jest,ale jest tak
      przesympatyczna,mila,madra,ze nikt nie zwraca uwagi na jej urode.
      Aha,jest zawsze zadbana.
    • zo_h Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 27.12.05, 20:15
      Jeśli nie ma brzydkich kobiet to nie ma brzydkich mężczyzn ...

      ... mówię to i w wyobraźni widzę jak piszące tu kobiety pokładają się na
      podłodze wyjąc ze śmiechu wink.

      Prawda jest taka że:

      Są brzydcy mężczyźni ... są i brzydkie kobiety, ale przeciez to tylko cechy
      fizyczne, które nie sa przeszkodą w tym żeby ludzie Ci byli fantastycznymi osobami.
    • chaladia Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 27.12.05, 21:22
      Do chwili, gdy zobaczyłem Panią Prezydentową K..., to myślałem, że w tym
      zdaniu "coś jest". Ale teraz uważam je za pusty frazes.
    • maximilianna Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 27.12.05, 22:04
      sloggi napisał:

      > Prawda czy frazes? (no z tym, że wina czasem brak)

      Brzydota też może być piękna.
      Nabyta lub wrodzona.
      wink
    • gonia28b Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 27.12.05, 22:55
      Prawda. Bo każda jest piękna... na swój sposób wink)
    • magdajeden Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 27.12.05, 23:29
      nie ma brzydkich są tylko źle zrobione wink
      • tomek854 Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 28.12.05, 05:39
        www.battlehype.com/content/ugly/ugly%20woman/20.jpg
        O tej mówisz?

        Zadbana jest na pewno - pewnie miała tyle operacji co Cher z Jacksonem razem...
        • very_famous Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 28.12.05, 10:32
          Czytałam kiedyś że ta kobieta poprzez operacje plastyczne chce upodobnić się do
          kota. Ale "kociakiem" to jej nie można nazwać.
          • bigot8 Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 28.12.05, 10:47
            Jka to otworzyłem to się przestraszyłem.
        • magdajeden Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 28.12.05, 12:00
          wykluczam ekstrema spowodowane zaburzeniami psychicznymi.
    • warszawianka_jedna Re: Nie ma kobiet brzydkich.... 28.12.05, 10:45
      zarówno piękno jak i brzydota z czasem nam się opatrzy. Przed brzydkimi ludźmi
      stoją większe wyzwania, bo ładnym zawsze w życiu łatwiej.
    • zo_h Jeszcze taka mała historia 28.12.05, 12:16
      Wczoraj "moja pamięć" ( kiss ) przypomniała mi takiego jednego potwora, bo przykro
      to mówić ale słowo kobieta wobec tej osoby nie przechodzi przez moje usta.
      Wszystko miało miejsce na dniach transportu miejskiego, tłumy ludzi, szara masa,
      wśród której właśnie ona wybijała się pond (poniżej) wszystkich. Wiek 30 lat (
      ewentualnie + - 10 lat), spora nadwaga, głowa otoczona wieńcem tłustych włosów,
      spod pach wystające spore kłębki zarostu rozsiewające wszędobylski smrodek
      niemytego ciała. A wszystko to ostatecznie okraszone "kwiecistą polszczyzną"
      jaką rozgłaszała wszem i wobec bez najmniejszego wstydu ...

      ... po kilku sekundach z tłumu kłębiącego się w wagoniku pozostały jedyne
      mizerne resztki. Postąpiłem jak większość, czmychnąłem czym prędzej uciekając
      przed wątpliwą urodą tego zjawiska.

      Nawet będąc kilka lat na bezludnej wyspie ... nawet w takiej desperacji i po
      takim odosobnieniu ... ciężko byłoby mi wydobyć choć odrobinę wdzięku z tej osoby.

      Pozdrawiam.
      • warszawianka_jedna Re: Jeszcze taka mała historia 28.12.05, 12:26
        zo_h napisał:

        >właśnie ona wybijała się pond (poniżej) wszystkich. Wiek 30 lat (
        > ewentualnie + - 10 lat), spora nadwaga, głowa otoczona wieńcem tłustych
        włosów,
        > spod pach wystające spore kłębki zarostu rozsiewające wszędobylski smrodek
        > niemytego ciała. A wszystko to ostatecznie okraszone "kwiecistą polszczyzną"
        > jaką rozgłaszała wszem i wobec bez najmniejszego wstydu ...
        >

        no tak, tu trzeba wyraźnie oddzielić osoby zaniedbane i brzydkie na własne
        życzenie od tych, którym bozia (czyt.geny) poskąpiły urody.
        Można nie być pięknym ale zadbanym i z klasą a można dokładnie odwrotnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja