sloggi
05.01.06, 01:44
12-latek z Gliwic został bez powodu pobity przez własnego ojca. Chłopiec
powiadomił o tym policję, która zatrzymała 51-letniego mężczyznę. Okazało się,
że był on już notowany za znęcanie się nad dzieckiem oraz miał ograniczone
prawa rodzicielskie.
- Z naszych ustaleń wynika, że chłopak po powrocie ze szkoły został
zaatakowany przez ojca. Mężczyzna początkowo krzyczał i wyzywał syna, a
następnie brutalnie uderzał nim o ściany i meble oraz podduszał - powiedziała
Magdalena Zielińska z gliwickiej policji.
Poturbowany, przerażony chłopak uciekł i wraz z kolegą poszedł na komisariat,
gdzie opowiedział o zachowaniu ojca. Chwilę potem policjanci zatrzymali
mężczyznę. Był trzeźwy. Policjantom powiedział, że pobił syna, "bo mu się nie
spodobał".
Chłopiec ma siniaki na całym ciele. Jest potłuczony, ale nie odniósł
poważniejszych obrażeń. Wrócił do domu i jest pod opieką matki.
Ojciec już wcześniej znęcał się nad dzieckiem, co było powodem ograniczenia mu
praw rodzicielskich. Mężczyzna ma też orzeczony rozwód, a także nakaz
eksmisji, mimo to mieszka nadal z rodziną.
(PAP)