antidotumm
10.01.06, 15:18
Mam w tym tygodniu. U mnie jest okropnie bezosobowo, pytaja (co roku!!) o date
urodzenia domownikow, pokropia i koniec.
Chodza co roku.
Bez sensu. Chodziliby co 3 lata, ale pogadali.....
Kiedys nie przyjelam (nie bylo mnie w domu, rodzice byli w szpitalu) i mialam
potem klopoty z pochowaniem ojca.