Aborcyjny statek zacumuje w Polsce

12.01.06, 00:39
Przeciwnicy już zapowiadają pikiety w polskich portach

Szefowa organizacji Kobiety na Falach nie wyklucza kolejnego rejsu statku
aborcyjnego do Polski. – Nie zostaną miło przyjęci – zapowiadają wszechpolacy.

Pływająca klinika holenderskiej organizacji Kobiety na Falach umożliwia
dokonywanie aborcji kobietom z krajów, w których przerywanie ciąży nie jest
legalne.

Zabieg dokonywany jest na statku po wypłynięciu na wody eksterytorialne, gdzie
nie sięga ustawodawstwo danego kraju. Poprzedni statek aborcyjny „Langenort”
zawitał do portu we Władysławowie latem 2003 roku. Feministki klaskały,
Młodzież Wszechpolska pikietowała. Dochodziło też do przepychanek. –
Przymierzamy się do ponownego przypłynięcia do Polski – powiedziała Życiu
Warszawy Rebecca Gomperts, szefowa Kobiet na Fali. To oświadczenie wywołało
wczoraj prawdziwą burzę.

Miło na pewno nie będzie

– I tym razem pływająca klinika nie zostanie miło przyjęta – zapowiada prezes
Młodzieży Wszechpolskiej Krzysztof Bosak, który organizował pikietę przeciw
wpłynięciu statku Langenort do portu we Władysławowie. Oskarżano go m.in. o
to, że rzucał wtedy w feministki kamieniami. – To nieprawda, chciałbym
wyjaśnić to na drodze sądowej – mówi teraz.

Potrzebna jest dyskusja

Posłanka SLD Katarzyna Piekarska ma nadzieję, że tym razem nie dojdzie do
przepychanek na nadbrzeżu. W 2003 roku Langenort wpłynął do portu we
Władysławowie, nie uzyskawszy koniecznego zezwolenia, co rozsierdziło
demonstrantów. – Mam nadzieję, że tym razem statek wpłynie legalnie. Może to
zapoczątkować potrzebną w Polsce dyskusję o podziemiu aborcyjnym – uważa
Piekarska.

Zdaniem senatora PO Stefana Niesiołowskiego, wizyta statku aborcyjnego w
Polsce nie jest potrzebna, bo kobiety cieszą się tu dużymi prawami. – Niech
fale poniosą statek do Iranu, a feministki postarają się o pozyskanie praw
wyborczych dla tamtejszych kobiet – mówi.
/żw/
    • tapatik Re: Aborcyjny statek zacumuje w Polsce 12.01.06, 07:47
      sloggi napisał:

      > Zdaniem senatora PO Stefana Niesiołowskiego, wizyta statku aborcyjnego w
      > Polsce nie jest potrzebna, bo kobiety cieszą się tu dużymi prawami. – Niech
      > fale poniosą statek do Iranu, a feministki postarają się o pozyskanie praw
      > wyborczych dla tamtejszych kobiet – mówi.

      No i co z tego, skoro te prawa nie są przestrzegane? Przykład? Łomża - kobieta
      nie dostała skierowania na badanie, mimo iż jej poprzednie dziecko urodziło się
      z wadą genetyczną.
      Te prawa są tylko na papierze.
      • towita Re: Aborcyjny statek zacumuje w Polsce 12.01.06, 08:07
        Tak, ta kobieta z Łomży ma rację, ale dojrzała kobieta mająca chore dziecko
        powinna też pamiętać o antykoncepcji.
        Mam nadzieję, że lekarze zapłacą w tym przypadku za swoją decyzję a racczej jej
        brak.
        Moje prawa nie są na papierze. Byłam w ciąży po 34 roku życia i lekarz na
        pierwszej wizycie zaproponował mi badania prenatalne, więc nie jest chyba tak
        źle?
        • pam_pa_ram_pam Starczy jednego takiego negatywnego przypadku 12.01.06, 13:10
          Starczy jednego takiego negatywnego przypadku, żeby wszyscy lekarze mieli
          zapaskudzoną opinię. Niestety, środowisko lekarskie zdaje się nie zauważać tej
          zasady i z uporem maniaka "kryje" łapowników, alkoholików, ewidentnych
          zbrodniarzy spod znaku Pavulonu itd itp.
      • adellante1 Re: Aborcyjny statek zacumuje w Polsce 12.01.06, 13:44
        chciałbym zauważyc że wszyscy zwolennicy aborcji zdążyli jednak sie urodzić...
        • zdzicha Re: Aborcyjny statek zacumuje w Polsce 12.01.06, 19:22
          adellante1 napisał:

          > chciałbym zauważyc że wszyscy zwolennicy aborcji zdążyli jednak sie urodzić...

          Co wcale nie oznacza, że matki chciały się nas pozbyć.
          • towita Re: Aborcyjny statek zacumuje w Polsce 13.01.06, 08:34
            Ale też nie mamy pewności, że były zachwycone naszym pojawieniem się w ich
            brzuchach.
            Ja wiem na pewno, że mój tatuś mnie nie chciał. A jak się urodziłam (trzecia
            dziewczyna) to stwierdził, że musi się opamiętać, bo to chyba kara Boża. Moja
            mama do dziś mu wypomina, że dla niej nie potrafił się zmienić a dla kochanej
            córuni - owszem.
            Uwielbiamy się nawzajem do dziśsmile
            Jak dobrze, że mnie nie usunęli, bo mół Zbyszeczek nie miałby drugiej połowy.
Pełna wersja