sloggi
17.01.06, 16:50
Mężczyzna wszedł do toalety i stanął jak wryty. Jaskrawo ubarwiony, duży wąż
wił się wokół muszli klozetowej.
Blok przy ulicy Krępowieckiego na Woli. W sobotę o godz. 20.30 lokator jednego
z mieszkań na piątym piętrze wszedł do łazienki. Kiedy podniósł deskę
klozetową, z muszli wypełzł długi śliski gad. Mężczyzna chwycił za telefon i
zadzwonił do straży miejskiej. – Przyjeżdżajcie jak najszybciej. W łazience
mam węża – mówił szybko do słuchawki.
Po kilku minutach na miejscu pojawił się patrol straży. Funkcjonariusze weszli
do mieszkania. Nie wiedzieli jednak, jak złapać gada. Poprosili o pomoc
strażników z patrolu ekologicznego.
– Powoli zbliżyliśmy się do tego nietypowego użytkownika sedesu – relacjonują
mundurowi. – Jeden z nas szybkim ruchem złapał gada za ogon i włożył do
specjalnej siatki. Potem zwierzę zostało przewiezione do zoo.
– To wąż zbożowy. Nie jest jadowity – mówi Adam Godlewski, rzecznik prasowy
straży miejskiej. Gad prawdopodobnie uciekł komuś z terrarium i rurami
kanalizacyjnymi dostał się do łazienki.
/Życie Warszawy/