sloggi
17.01.06, 21:43
Z pewnego opowiadanka:
"Nic nie robi mi tak dobrze na podły nastrój, jak ręczne pranie.
Nie żebym nie miał pralki: po prostu ugniatanie, wymaczanie, wywabianie i
wcieranie działa stymulująco, a jednocześnie nie wymaga wysiłku umysłowego, z
wyjątkiem wychwytywania zdradliwych ściereczek z czerwonym nadrukiem, dzięki
którym tyle swego czasu miałem różowych ciuszków."
Czy ktoś tu lubi pranie ręczne? Czy wszystko pierzecie w balii? (znaczy w pralce).