sloggi
21.01.06, 00:24
Dziecko na śmietniku
W śmietniku bloku przy Chodeckiej 18 znaleziono wczoraj wieczorem noworodka.
Wyziębiona dziewczynka przeżyła
Kwilenie dziecka usłyszał przechodzący tamtędy 28-letni mężczyzna. - Odgarnął
śmieci i znalazł niemowlę - mówi Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego
stołecznej policji.
Dziecko zawinięte było w kocyk i foliową reklamówkę. Mogło zamarznąć albo się
udusić. Dziewczynka została odwieziona do szpitala dziecięcego przy ul.
Niekłańskiej. - Jej stan jest stabilny, nic nie zagraża życiu dziecka - mówili
lekarze z oddziału ratunkowego.
Mieszkańcy pobliskich bloków byli wstrząśnięci. - Przecież można było zostawić
dziecko w szpitalu -mówili.
Policjanci ustalili, że dziewczynka urodziła się w szpitalu kilka dni temu -
miała ślady po szczepieniu. W poszukiwaniu jej matki pomogły policjantom
rozmowy z mieszkańcami osiedla. Przed godz. 22 zatrzymano 27-letnią Annę G.,
która mieszka przy ul. Chodeckiej. Kobieta przyznała się do porzucenia córki.
Wczoraj wróciła po porodzie ze szpitala.
/rzeczpospolita/