skiela1
23.01.06, 17:00
Choc Ks.Twardowski chcial miec skromny grob na warszawskich Powazkah,to
kosciol ma wobec niego wlasne plany-ma byc pierwszym zmarlym pochowanym w
panteonie wielkich Polakow w warszawskiej Swiatyni Opatrznosci Bozej.
Dlaczego???
Nieoficjalnie wiemy,ze grob tego wybitnego Polaka przyciagnie
tlumy,przyspieszy to powstanie swiatyni.Szkopul w tym,ze w miejscu gdzie
ksiadz ma byc pochowany jest dzis tylko wielki plac budowy.
Problem w tym,ze swiatynia dlugo jeszcze nie bedzie gotowa.
A na Powazkach ksiadz jan mialby
cisze,spokoj,drzewa,szpaki,kawki..zieby..,ktore byly bohaterami jego wierszy.
Zamiast tego spocznie w oku cyklonu.Trumna stanie na placu budowy-mowi
oburzony siostrzeniec ksiedza.
W dodatku wszystko to wbrew woli ksiedza.
-Jest specjalny aneks do jego testamentu gdzie ewidentnie zyczy,by byc
pochowanym na Powazkach.Dwa lata temu kupil tam kwatere,zaraz obok grobu
rodzicow.Jest jasne,ze chcial spoczac wlasnie tam.
Cezary Andrzejewski(siostrzeniec ksiedza),woli by wuj spoczal w miejscu,ktoe
sam wybral.
"Niestety,ksiadz prymas nie odbiera naszych telefonow"-mowi.
Co za okropna sprawa.
Gdzie poszanowanie ostatniego zyczenia.....