Jak karac uczniow?....a moze "koza"????

27.01.06, 16:12
Nauczyciele maja juz dosc poniewierania i zastarszania przez uczniow.
Polska szkola stala sie terenem regularnej wojny,w ktorej agresorami sa
czesciej wlasnie uczniowie.Nagrywanie,robienie kompromitujacych
zdjec,prowokacje,wyzwiska,pogrozki-to tylko kilka z wyprobowanych juz przez
chuliganow ze szkolnych lawek sposobow.
Rada Dyrektorow Gliwickich Szkol Publicznych jako pierwsza w kraju domaga sie
od ministra edukacji rozporzadzenia z katalogiem kar,jakie mozna zastosowac
wobec agresywnych dzieci.
Obecnie najbardziej dotkliwa kara to nagana.

Macie jakies propozycje?
Ciekawe co na to rodzice?czy pomoga ministrowi w utworzeniu katalogu kar?
    • triss_merigold6 Re: Jak karac uczniow?....a moze "koza"???? 27.01.06, 21:43
      Kary muszą być zgodne z konstytucją a ta zakazuje tortur i poniżającego
      traktowania.
      Pomysłu nie mam ponieważ system oświatowy został postawiony na głowie na
      początku lat 90-tych. Szkoła jest hierarchiczna w założeniu a w myśl jedynych
      słusznych idei powinna być partnerska, przyjecielska i bezstresowa.
      Jako dydaktyk powiem jedno: jak dasz sobie wejść na głowę to wejdą, próba sił
      jest zawsze w mniej lub bardziej kulturalnej formie.wink
      • rene8 tukee? 27.01.06, 21:48

        • triss_merigold6 ???? n/t 27.01.06, 21:49
        • rene8 Re: tukee? 27.01.06, 21:50
          Nasze kozy?
          Aszzesz nerwem u lewej dłoni ,przy drugim od zewnętrznej palcem mi sie klikło.
          • skiela1 Nie siedzialalas w ..kozie nigdy?:-)) n/t 27.01.06, 22:47
            • lizavieta1 Re: Nie siedzialalas w ..kozie nigdy?:-)) n/t 28.01.06, 14:42
              Problem wychowania. Dzieci wynoszą chamstwo z domu. Nie zwrócił nikt uwagi na
              fakt, że te słodkie dzieciaczki jeszcze gorzej zachowują się wobec rówiesników,
              poniżając je, zastrraszając i upokarzając na wszelkie sposoby-bardzo powszechne
              zjawisko.
              Bezstresowe wychowanie, a raczej brak jakiegokolwiek wychowania, powszechna na
              ulicach agresja ludzi dorosłych, akceptowanie każdego zachowanai, o ile tobie to
              pasuje daje takie rezultaty, jaki widac w szkole.
              • skiela1 Kodeks kar??? 28.01.06, 18:28
                Gdzie tkwi przyczyna to wszyscy wiemy.
                Chodzi o to jak temu zaradzic.
      • very_famous Re: Jak karac uczniow?....a moze "koza"???? 28.01.06, 18:46
        > Kary muszą być zgodne z konstytucją a ta zakazuje tortur i poniżającego
        > traktowania.

        Kary nie są przecież jednoznaczne z torturami!!!! A tym bardziej poniżające
        traktowanie. I przestańmy mylić tą bezsensowną bezstresowość z robieniem na to
        na co jest ochota, bo to dwie różne rzeczy! Z drugiej strony niektórzy uczniowie
        stosują właśnie tortury w stosounku do nauczycieli.
        Nauczycielom zabrano możliwość stosowania chyba wszystkich kar. No bo co w
        ramach kary może zastosować obecnie nauczyciel?? Obniżenie oceny ze sprawowania?
        Buhahaha! Też mi kara uncertain

        ---
        Sygnaturka się popsuła tongue_out
        • skiela1 Re: Jak karac uczniow?....a moze "koza"???? 28.01.06, 18:55
          very_famous napisała:

          No bo co w
          > ramach kary może zastosować obecnie nauczyciel?? Obniżenie oceny ze sprawowania

          Nagana jest najdotkliwsza karatongue_out
          No i moze byc wyrzucenie ze szkoly ale....druga szkola musi przyjac.To takie
          kolko. .
          • zo_h Re: Jak karac uczniow?....a moze "koza"???? 28.01.06, 19:25
            Ktoś niestety uczy dzieci tego jednostronnego patrzenia i zauważania tylko i
            wyłącznie swoich praw ... bo obowiązki są przecież tylko dla kujonów.

            Ciężko wymagac od ucznia szacunku dla nauczyciela kiedy nie przejawia on
            najmniejszego szacunku nawet dla swoich rodziców. Jeden taki "rodzynek" potrafi
            popsuć nawet całkiem dobrą klasę (co wiem bardzo dobrze z własnego
            doświadczenia) uncertain. Wyrzucene takiego ananasa że szkoły to nic innego jak
            przerzucenie kłopotu w inne miejsce, czyli tak jak napisała skiela ... błedne koło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja