Kobiety dla mężczyzn, mężczyźni dla kobiet....

03.02.06, 11:17
rano, jadąc do pracy usłyszałam w radiu tę piosenkę....

kasia c śpiewa: że 'on' mógł mieć wszystko, gdyby tylko chciał...że 'ona'
mogła i dała więcej...

większość kobiet, tak mi się wydaje jest 'dawczyniami' w związkach...
gazety jedna przez drugą piszą o tym, jak 'mu' dogodzić, jak 'go' zrozumieć,
jak chodzić przy 'nim'...jaką być na pogodę, niepogodę, w łóżku...

rzadko się widzi mężczyzn, którzy tak zabiegaliby o swoje kobiety...choć
wiem, że są tacy....

jak to jest? mężczyzna pan i władca - oczekuje, że będziemy piękne i
gospodarne, zapobiegliwe i cacy....bo inaczej co? znajdą inną chętną?

eech...tak mnie naszło takie myślenie...że generalnie świat kobiet kręci się
w większej 'porcji' wokół faceta....

bu!
smile

a tu tekst przytoczonej piosenki...

Zamilcz, zamilcz
już nie chcę słyszeć
ciebie nigdy więcej
krwawi moje serce
znikaj znikaj
już nie chcę widzieć
ciebie nigdy więcej
znikaj jak najprędzej
dałam ci wszystko (dałam ci wszystko)
co mogłam dać (co mogłam dać)
a w zamian za to ty odpłacasz się tak

Ref.:
I choćbyś upadł na kolana
i choćbyś błagał
to już nie działa ma mnie
żegnaj twoja strata
Zabieraj wszystkie swoje rzeczy
nic tu po tobie
twój czas już minął
od dziś jetem twoim wrogiem
ty moim wrogiem

Koniec, koniec
zbyt wiele myśli
wije się w twojej głowie
przeciw tobie
Zapomnij zapomnij
o wszytstkim tym co
było między nami
bo to już za nami
dałam ci więcej (dałam ci więcej)
niż mogłeś mieć (niż mogłeś mieć)
a w zamian za to tak odpłacasz mi się

Ref.:
I choćbyś upadł na kolana
i choćbyś błagał
to już nie działa ma mnie
żegnaj twoja strata
Zabieraj wszystkie swoje rzeczy
nic tu po tobie
twój czas już minął
od dziś jetem twoim wrogiem
ty moim wrogiem

Spełnić chciałam każde twoje życzenie
gdybyś tylko chciał
gdybyś tylko chciał
mógłbyś wszystko mieć
na palca skinienie
cierpliwość moja skończyła się

Ref.:
I choćbyś upadł na kolana
i choćbyś błagał
to już nie działa ma mnie
żegnaj twoja strata
Zabieraj wszystkie swoje rzeczy
nic tu po tobie
twój czas już minął
od dziś jetem twoim wrogiem
ty moim wrogiem
    • towita Re: Kobiety dla mężczyzn, mężczyźni dla kobiet... 03.02.06, 11:26
      Święte słowa.
      A jak już samochód umyją (w myjni oczywiście) to stają się prawie bohateramismile
      • f.l.y Re: Kobiety dla mężczyzn, mężczyźni dla kobiet... 03.02.06, 11:29
        big_grin

        no i stłuczki po drodze nie mają....smile
        i ja przejaskrawiam siostrę? wink))
      • sloggi Re: Kobiety dla mężczyzn, mężczyźni dla kobiet... 03.02.06, 11:30
        To po co sobie układacie (lub chcecie układać sobie) życie z nimi?
        To taki uniwersalny temat do pojęczenia sobie.
        • towita Re: Kobiety dla mężczyzn, mężczyźni dla kobiet... 03.02.06, 11:34
          Pewnie, że uniwersalny, ale za to jaki wdzięczny?
          Ja tam lubię chłopów. Jak mam coś załatwić w urzędzie czy innej przychodni to
          100 razy wolę mieć za partnerów panów
        • f.l.y Re: Kobiety dla mężczyzn, mężczyźni dla kobiet... 03.02.06, 11:39
          człowiek jest stadnym stworzeniem...

          głównie chodzi mi o to, że to kobiety najczęściej zabiegają, aby było ok...
          facet jest biorcą...

          żeby tak było powszechne w męskich pismach, programach jak przygotować kolację
          na randkę, jakie kwiaty kupić albo co kupić, o co nie pytać, co kobiety lubią...

          a w męskich pismach najczęściej tylko golizny...fakt, ładne...
          tak się uczy młodych mężczyzn postrzegac kobietę? eeech...

          ja mówię swojemu synowi jak sie powinno traktować dziewczynę...kwiatek, kino,
          podsunąć krzesło, otworzyc drzwi...ugotować coś...powiedziec miłe
          słowo....zapalić świecę...sprzątnąć pokój..

          a niech się młody uczy....żeby mi żadna nie zarzuciła potem, że cham... smile
        • linnea Re: Kobiety dla mężczyzn, mężczyźni dla kobiet... 03.02.06, 17:47
          A tak kobiety dla kobiet, to już nie?
        • skiela1 Re: Kobiety dla mężczyzn, mężczyźni dla kobiet... 03.02.06, 19:31
          sloggi napisał:

          > To po co sobie układacie (lub chcecie układać sobie) życie z nimi?
          > To taki uniwersalny temat do pojęczenia sobie.

          A posluchaj jak panowie jecza..jakie to my zolzy jestesmy.
          Pojeczec dobra rzeczsmile))
    • wiedz-ma Re: Kobiety dla mężczyzn, mężczyźni dla kobiet... 03.02.06, 19:00
      f.l.y napisała:

      > większość kobiet, tak mi się wydaje jest 'dawczyniami' w związkach...

      w dawaniu nie ma nic zlego pod warunkiem, ze sie rowniez umie brac, czasem
      wydaje mi sie, ze problem wielu kobiet (w tym moj) polega na tym, ze nie umiemy
      brac, a nie ze nie dostajemy, nie umiemy prosic o to, co nam potrzebne, bo
      to "nie wypada", no i "jak kocha, to powinien sie do myslic" - a przeciez nic
      bardziej mylnego wink

      > gazety jedna przez drugą piszą o tym, jak 'mu' dogodzić, jak 'go' zrozumieć,
      > jak chodzić przy 'nim'...jaką być na pogodę, niepogodę, w łóżku...

      pisza tez czasem, jak nauczyc sie rozpoznawac swoje potrzeby, wyrazac
      pragnienia itp. itd. polecam lekture "Zwierciadla", to jedyne - moim zdaniem -
      pismo dla kobiet na poziomie; w swoim czasie pojawilo sie kilka (2? 3?) numerów
      podwojnych - jedna strona byla dla kobiet, druga dla mezczyzn, nie wiem ilu
      panu siegnelo po "meskie" artykuly, ale ja bylam zachwycona
      a refleksja jest taka, ze nawet jesli prasa sie nie sprawdza, to przeciez mamy
      wybor, co czytac, mnie na przyklad nudza artykuly z serii 10 sposobow jak ...
      go uwiesc, go rzucic, dlaczego warto miec przyjaciolke wink

      > jak to jest? mężczyzna pan i władca - oczekuje, że będziemy piękne i
      > gospodarne, zapobiegliwe i cacy....bo inaczej co? znajdą inną chętną?

      a dlaczego my nie oczekujemy, ze beda zaradni, zadbani, nosic na rekach i
      otwierac drzwi od samochodu? a jak nie to .... znajdziemy innego
      tylko my niestety mamy zakodowane, ze trzeba go zlapac i nie puscic, bo inny
      sie moze nie trafic brrr
Pełna wersja