Ratowac za wszelka cene ??

04.02.06, 19:18
Wloscy eksperci uwazaja,ze wczesniaki urodzone w 22-23 tygodniu ciazy,czyli na
poczatku 6 miesiaca ciazy,nie nalezy poddawac intensywnej terapii dluzej niz
przez pierwsza dobe ich zycia.
Jezeli te 24godz.nie przyniosa poprawy,to takiemu dziecku nalezy"w troskliwy
sposob towarzyszyc w drodze do smierci"
Zamiast przeprowadzac skomplikowane operacje ratujace zycie,fundowac
niepotzrebne cierpienie,nalezy podawac jedynie leki przeciwbolowe i pozwolic
umrzec,nawet odcinajac od aparatury podtrzymujacej zycie.
Przed podobnym problemem stoja polscy lekarze.W naszym kraju rodzi sie
najwiecej w Europie dzieci w 6 mies.ciazy.
Do tej pory nie powstal dokument,ktory okreslilby kiedy i w jakich
okolicznosciach lekarze powinni walczyc o zycie wczesniakow.
Wloski zapis jest bardzo kontrowersyjny.
Wlosi nie chca ratowac wczesniakow.Czy w Polsce bedzie tak samo?
Czy powinnismy ratowac za wszelka cene wczesniaka urodzonego na granicy
przezywalnosci.

Wiem,ze gdyby bylo to moje dziecko napewno chcialabym ratowac go za wszelka
cene.Trudna decyzja....czy pozwolic odejsc??
    • carrramba Re: Ratowac za wszelka cene ?? 04.02.06, 20:32
      Ja jestem wcześniakiem, własnie 6 miesięcznym. I tak sobie myślę, jak to
      dobrze, ze mnie ratowali ile należy....... smile
      • sloggi Re: Ratowac za wszelka cene ?? 04.02.06, 20:53
        carrramba napisała:

        > Ja jestem wcześniakiem, własnie 6 miesięcznym. I tak sobie myślę, jak to
        > dobrze, ze mnie ratowali ile należy....... smile

        Ja jestem 6,5 miesięczny.
    • ania.silenter Re: Ratowac za wszelka cene ?? 04.02.06, 22:25
      Mój post na ten temat z innego forum:


      "Jestem mamą wcześniaka z 31 tc i powiedziano mi w szpitalu na moje rozpaczliwe
      pytanie o dziecko: "Niech pani
      zrobi sobie drugie, bo...(w domyśle z Oli nic nie będzie)". Coż, zrobiliśmy z
      mężem drugie i mamy dwie cudne i zdrowe córeczki.
      Zgadzam się, że wszystko zależy od indywidualnego przypadku, od stanu dziecka a
      nawet od przyczyny przedwczesnego porodu. Znam dziecko z 25 tc ur. z wagą 540g
      które jest całkiem zdrowe i znałam dziecko z 35 tc, które zmarło bo było
      zarażone już wewnątrzmacicznie jakąś bakterią, która poczyniła ogromne
      spustoszenia w maleńkim organiźmie.
      Moje zdanie - ratować!!!"

      pozdrawiam
      P.S. Nikomu nie życzę podejmowania takich decyzji. Mnie w czasie, kiedy Olcia
      zachrowała na sepsę pytano czy lekarze mają ją ratować za wszelką cenę.
Pełna wersja