sloggi
05.02.06, 02:15
Wbrew anglojęzycznemu tytułowi, na krajowej wersji najnowszej płyty Myslovitz
zatytułowanej "Happiness Is Easy" znajdą się wyłącznie utwory po polsku.
Nowy album Myslovitz ukaże się wiosną 2006 roku, a znajdziemy na nim
najprawdopodobniej 13 kompozycji. Podczas sesji nagraniowej zespół skorzystał
z pomocy realizatora dźwięku – Rafała Paczkowskiego. Producentem płyty będzie
Maciej Cieślak (Ścianka), który współpracował już w tej roli z Arturem Rojkiem
podczas powstawania płyty Lenny Valentino "Uwaga, jedzie tramwaj". Wszystkie
piosenki na albumie wydanym w kraju będą po polsku:
"Tylko tytuł jest po angielsku. Piosenki są po polsku. Natomiast na pewno
będziemy nagrywać wersję anglojęzyczną płyty. A co do tytułu, to są tutaj dwie
opcje. Jest to płyta, która z jednej strony tematycznie dotyczy poszukiwania
szczęścia, zaś z drugiej, jest to tytuł piosenki zespołu Talk Talk z płyty
»Colour Of The Spring«, która jest jakąś istotną melodią dla nas. Chociaż
klimatów Talk Talk po nowej płycie Myslovitz nie należy się spodziewać" – mówi
Artur Rojek, wokalista grupy w wywiadzie dla Onet.pl.
Anglojęzyczna wersja płyty prawdopodobnie ukaże się we Francji, krajach
Beneluksu i w Szwajcarii, gdzie zespół często koncertuje i zdobył sporą
popularność, nie wykluczone zresztą, że dalej będzie się starał "pokazać" w
Europie:
"Wszystko co zrobiliśmy było związane z planem, który sobie założyliśmy w
związku z promocją płyty »Korova Milky Bar«. Ten plan został wykonany.
Wszystkie następne rzeczy, które będziemy robić, będą już dotyczyć nowej
płyty. Będziemy jeździć tam, gdzie nas będą zapraszali. Będziemy jeździć tam,
gdzie zasialiśmy jakieś ziarno i to ziarno może wykiełkuje. Tak to sobie
wyobrażam" – mówi wokalista. "Myślę, że w najbliższym czasie, po wydaniu nowej
płyty, bardziej skoncentrujemy się na krajach, o których można powiedzieć ze
spokojem, że Myslovitz może do nich wrócić i grać. Spośród dwudziestu kilku
krajów, w których ukazała się płyta, nie o wszystkich można powiedzieć, iż są
to miejsca, do których warto uderzać. Musimy się bardziej skoncentrować na
miejscach, w których widać jakieś efekty".
/onet/