skiela1
06.02.06, 03:39
Jesli restauratorowi po bankiecie zostaja patery kanapek,litry zupy i nie ma
co z nimi zrobic,to...wyrzuca.
Gdyby chcial nakarmic bezdomnego-stracilby jeszcze wiecej.Bo od wydawanych
bezplatnie porcji musi placic podatek od wyrzuconych-nie.
A przeciez mozna by karmic glodnych,bezdomnych czy zwierzeta w
schroniskach.Niestety,restauratorzy,piekarze,czy cukiernicy musieliby od tego
odprowdazic 7 proc.Vat.Do tego trzeba sporzadzic specjalny wykaz i protokol
opisujacy kazda wydana porcje.
W takiej samej sytuacji sa piekarnie.Jednodniowego chleba nie wolno im oddac
za darmo.
Co chwile do restauracji wpadaja kolejne kontrole.....(...)
Tu gdzie mieszkam z innego powodu restauratorzy nie karmia
bezdomnych.Wprawdzie nikt nie obarcza ich podatkami czy biurokracja tylko
bezdomni.... sa obrazeni.Powiedzieli,ze oni resztek nie beda jesc.A poza tym
jak ktos chce ich karmic to niech to robi regularnie a nie wtedy kiedy im
zostanie.W takiej sytuacji wlasciciele restauracji powiedzieli-jak nie to nie. .