sloggi
11.02.06, 18:13
Pięciu nastolatków pociągało w parku wino z jednej butelki. Policja uznała, że
"rozpijali się nawzajem", i skierowała sprawę do sądu. Gdyby każdy chłopak pił
z własnej butelki, przestępstwa by nie było
Pięciu 16-latków w przypływie młodzieńczej fantazji (albo głupoty) kupiło
butelkę wina. Poszli z nią do parku przy Królikarni, odkorowali i puścili "w
kółeczko". Ledwie wypili po łyku, pojawił się patrol szkolny straży miejskiej.
Chłopców zatrzymano i przewieziono do komisariatu. Tam policjanci gruntownie
ich przesłuchali. Efekt? Zarzuty z art. 208 kodeksu karnego, czyli tzw.
rozpijanie małoletniego (osoby poniżej 18. roku życia). Policja uznała, że
chłopcy popełnili przestępstwo. Sprawa trafi do sądu.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3156942.html