Pokolenie JP2 nie istnieje

22.02.06, 19:34
- Jestem z pokolenia JP2 - mówi z dumą 27-letni Andrzej z Warszawy, aktywny
członek ruchów religijnych. Gdy Jan Paweł II cierpiał na łożu śmierci, Andrzej
podobnie jak tysiące innych młodych Polaków chodził na nocne czuwania. Gdy
Papież umarł - zapalał znicze na warszawskich ulicach. Miał wtedy łzy w oczach.

Andrzej niekoniecznie jednak stosuje w życiu nauki wielkiego Polaka. Żyje na
kocią łapę z dziewczyną, stosują środki antykoncepcyjne. Mimo to nie przestaje
twierdzić, że należy do pokolenia JP2.
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3176841.html
    • skiela1 Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 19:43
      A czy kiedykolwiek istnialo?
    • frida2 Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 19:43
      Wczoraj wracając pociągiem z ZG siedziałam naprzeci starszego pana, pewnie
      jakiegoś profesora. W pewnej chwili zadzwonił do niego telefon.
      Rozmawiał ze swym rozmówcą, podejrzewam że z jakimś dziennikarzem, na temat
      pokolenia JP II własnie. Mówił m.in. o tym, że ludzie uzurpują sobie prawo do
      tego by się tak nazywać bo często jest tak jak w przytoczonych wyżej słowach,
      że nie stosują się absolutnie do nauki kościoła.
      Tytułują się tak bo to modne etc.
      • magoo_king Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 19:51
        Dlatego ja nie lubię być zbyt modny. Nie identyfikuję się z pokoleniem JP II.
        Kleru nienawidze. Poglady lewicowe. Inny jakiś jestem czy obcy wręcz ?? tongue_out
        • frida2 Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 19:52
          magoo_king napisał:

          > Kleru nienawidze.

          Dlaczego?
          • sloggi Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 20:02
            Może ma wygórowoane oczekiwania, albo mierzy ich inną miarą?
            • frida2 Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 20:11
              No nie wiem, z ciekawości pytam.
              • magoo_king Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 20:23
                Spiesze z odp. Za fałszywość cynizm i wyrachowanie w dzziałaniu. Byłem kiedyś
                ministrantem, tyle co sie napatrzyłem na te przewałki, na tą fałszywość to aż
                mnie cholera bierze. Ich pęd do kasy i chęć okazania wyższości nad parafianami.
                Większość (nie wszyscy) mają mentalność ojca dyrektora. Hajs Hajs Hajs. Tylko
                ja jestem mądry, reszta to debile bez szkoły, owcze stada.
                Obrzydzili mi bywanie w kościele, modlić mogę się dla siebie. w tym celu nie
                muszę iść do kościoła, aby usłyszeć np. to co uczestnicy rekolekcji u MBR na
                wysockiego.
                Tyle kwestią wyjaśnienia.
                Sleggi wyczułem w Twoim głosie nutkę przygany, czy może się myliłem ?
    • pam_pa_ram_pam Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 22.02.06, 20:46
      Pokolenie JP2 istnieje. To ludzie, którzy wychowali się w atmosferze Kościoła
      Triumfującego i Zachłannego, początkowo tylko w sferze moralno-duchowej, a
      potem, od 1989 roku także polityczno-gospodarzczej. Rzeczą, której Polacy zdają
      się nie zauważać jest to, iż część Pokolenia JP2 ten model religijności
      zaakceptowała jako "swój" i oparła na nim swoje kariery (wielu się to doskonale
      udało), a część uznała go za "nie swój" i odsunęła się od KRK. Czy to zupełnie,
      tak jak niżej podpisany, czy częściowo - szukając innego sposobu na dotarcie do
      Boga.

      Mam niewiele ponad 30 lat, więc niby kwalifikuję sie wiekowo do Pokolenia JP2.
      W kościołach bywam tylko jako turysta. W Brazylii miałem nieletnią kochankę.
      Uprawiam sex dla sexu stosując wszelkie dostępne zabezpieczenia, byle tylko
      partnerka myślała tak samo jak ja. Zdarzało mi się cudzołożyć z mężatkami
      poślubionymi swoim prawowitym małżonkom ślubem kościelnym, w jednym przypadku
      udzielanym chyba nawet przez biskupa...
      Śmierć JP2 nie wywołała specjalnego wstrząsu w mojej psychice.
    • tomek854 Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 23.02.06, 00:49
      Pewnie ze nie istnieje. To taki sam pic na wode jak to, ze wszyscy Polacy ciężko przeżyli śmierć naszego Ojca Świętego.

      Ja ani nie przeżyłem, ani on dla mnie święty (choć wielki człowiek to był).
    • wgfc Re: Pokolenie JP2 nie istnieje 23.02.06, 17:02
      No i dobrze, że nie istnieje, bo teoretycznie przynajmniej powinienem się w tym
      zawierać.
      Ale jak już mam wybierać to wolałbym się utożsamiać z pokoleniem B16, ale i tak
      nie mogę, bo urodziłem się za wcześnie smile
      • pam_pa_ram_pam Pokolenia Polaków... 23.02.06, 21:46
        Obserwując Polaków już trochę "z zewnątrz" myślę, że widać parę pokoleń i
        znaczene róznice pomiędzy nimi:

        Roczniki (chodzi o lata dojrzewania, nie urodzenia):
        2000+
        Trudno dziś powiedzieć, co z nich wyrośnie... wiem, że mało ich jest.

        1989-1999
        Dzieci RP3. Nie wiedzą, co to komunizm, ale i nie wiedzą, że Państwo powinno
        poczuwać się do obowiązku zapewnienia obywatelom pewnego minimum. Wiedzą, że
        trzeba się "nachapać", gdy jest okazja. Wydzierać to, co się da - strajkiem,
        rozróbą uliczną, jeśli są w dużej masie. Zero patriotyzmu, choć narodowe hasła
        nie schodzą z ust.

        1980-1989
        Dzieci Pierwszej Solidarności i Stau Wojennego. Z mlekiem matki wyssali
        nienawiść do komunizmu, PZPR i ZSRR. Wszędzie szukają "komucha". Ostentacyjnie
        religijni, gdyż to Kościół rozdzielał "dary z Zachodu" i dobrze było
        mieć "zasługi" u księdza - jednocześnie niewiele w nich cnót dobrego
        chrześcijanina. Podejście do Państwa skrajnie roszczeniowe - wywalczyliśmy
        sobie prawo do żądania! To także pokolenie, które zrozumiało zagrożenie AIDS -
        zdecydowanie mniejsza swoboda seksualna...

        1970-1980
        Dzieci Gierkowskiego Sukcesu. W tym czasie dotarły do PRL-u idee hippiesowskie,
        wolność seksu, ale także nowe trendy w sztuce itd itp. To jest pokolenie moich
        Rodziców, więc mogę cos więcej o nim napisać. Niemen, Black Sabbath, Deep
        Purple, Procol Harum i temu podobne kapele. Długie włosy, spodnie w dzwony i
        mini. Na zdjęciach z tego okresu mój Tato ma włosy do ramion, muszkieterską
        bródkę, z reguły w pstrokatej koszuli (kolorowe są tylko slajdy ORWO, zdjęć
        kolorowych w PRL-u jeszcze prawie nie było), Mama w mini i też kolorowych
        bluzkach z dekoltem pokazującym wyraźnie, że nie ma stanika... Religijność - a
        i owszem - Buddyzm Zen, Krysznaidzi...

        1956-1970.
        Dzieci Gomułki. Oszczędni "do bólu". Wszystkiego się bojący i tworzący "zapasy
        na czarną godzinę".

        Przed 1956 - dziś to już starcy i cokolwiek nie napiszę, to będzie po prostu
        opis ludzi starych. Moi dziadkowie tacy są...


        • morka5 Re: Pokolenia Polaków... 23.02.06, 23:17
          Bardzo dobra charakterystyka pokoleń Polaków. Pozwolisz, że sprzedam ją poza
          forum różnym pokoleniem przez Ciebie opisanych. Jestem ciekawa reakcji i czy
          się zgadzają z tym spojrzeniem. Ja z charakterystką mojego pokolenia
          dojrzewania zgadzam się, choć tak do końca hippisowska nie jestem, a to tylko
          dlatego że moje spojrzenia na Swiat kształtowało sie na przełomie lat 70 i 80,
          ale i tak bliższe mi są lata 1970-1980. Pozdrawiam
          • tomek854 Re: Pokolenia Polaków... 24.02.06, 05:13
            E tam, taka charaktertystyka smile

            Ja jestem na przełomie dwóch, i jak czytam charakterystyki obu, to mnie śmiech pusty ogarnia smile
            • judyta88 Re: Pokolenia Polaków... 26.02.06, 12:31
              A ja uważam że pokolenie JP II istnieje. Znam ludzi młodych, którzy naprawdę
              żyją jego nauką. Wielu się podaję za pokolenie JPII, a nim nie jest, zapomina
              się że istnieją tacy co naprawde nim są. Ja nie jestem z tego pokolenia
              modnych, choć wiekowo się kwalifikuje (tylko wiekowo), póki żył JPII było coś
              więcej, teraz niestety już nie ma nic - nie zdałam "egzaminu"i nie i nie mam
              prawa nazywać się tym pokoleniem. Choć On na zawsze zostanie w pamięci i będe
              Go traktowała jako autorytrt godny naśladowania jakich mało niestety jest.
              • pam_pa_ram_pam Re: Pokolenia Polaków... 26.02.06, 13:25
                Droga Judyto, ja nie twierdzę, że nie ma w Polsce, dla których nauka JP2 coś
                znaczy. Ja twierdzę, że tej garstki nie da się nazwać "pokoleniam". W moim
                zdemoralizowanym środowisku nie znalazłbym NIKOGO, kto by się nadawał do
                zalicznia do grona wyznawców JP2.
                A jest to kilkaset osób w wieku 20-40 lat...
                • tomek854 Re: Pokolenia Polaków... 26.02.06, 16:24
                  A ja także nie znam nikogo, kto by się kierował tymi naukami (nie wiem, czy znam kogoś, kto w ogóle czytał conieco...)

                  Ale wcale nie uważam, zeby moje srodowisko było zdemoralizowane... No chyba, ze mowimy o tych nielicznych, ktorzy co prawda sie nie kieruja, ale buzie sobie JP II co chwila wycieraja...
                  • judyta88 Re: Pokolenia Polaków... 26.02.06, 20:39
                    A ja ciesze się że ich znam, garstka ale jednak są.Nauczyłam się wiele od nich
                    i cenię sobie takie znajomości.
                  • pam_pa_ram_pam Re: Pokolenia Polaków... 26.02.06, 21:00
                    Moje JEST zdemoralizowane. I bardzo nam z tym dobrze i nawet jestesmy z tego
                    dumni.
                    • tomek854 Re: Pokolenia Polaków... 26.02.06, 23:50
                      Wiesz, nie wykluczam, ze wedlug pewnych standardow moje tez jest - tylko my mamy inne standardy moralne, wiec uwazamy to za normalne smile
Pełna wersja