sloggi
22.02.06, 19:34
- Jestem z pokolenia JP2 - mówi z dumą 27-letni Andrzej z Warszawy, aktywny
członek ruchów religijnych. Gdy Jan Paweł II cierpiał na łożu śmierci, Andrzej
podobnie jak tysiące innych młodych Polaków chodził na nocne czuwania. Gdy
Papież umarł - zapalał znicze na warszawskich ulicach. Miał wtedy łzy w oczach.
Andrzej niekoniecznie jednak stosuje w życiu nauki wielkiego Polaka. Żyje na
kocią łapę z dziewczyną, stosują środki antykoncepcyjne. Mimo to nie przestaje
twierdzić, że należy do pokolenia JP2.
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3176841.html