kicia7
22.02.06, 22:34
Wiem, żem świnia i się nie udzielam, ale w tej chwili mam scyzoryk na gardle,
więc zaryzykuję. W przyszłym tygodniu bronię w Warszawie pracę doktorską (a
nie jestem z Warszawy) i po obronie muszę zabrać osoby oficjalne na
tradycyjny obiad. Czy możecie mi doradzić restaurację w rejonie
Pawińskiego/Banacha, do której można zabrać na dobry obiad bardzo szacowne
acz całkiem sympatyczne profesorskie towarzystwo? Wskazane, żeby lokal był
otwarty najpóźniej od 13 i cenowo nie wymagał zaciągania kredytu pod zastaw
mieszkania.