Dom w "zacisznym miejscu"?

23.02.06, 13:11
Wiele znanych mi osob kupuje sobie dzialki i buduje domy - zazwyczaj na
totalnych odludziach.
Przyznam, ze chinskiego boga nie chcialabym mieszkac w miejscu gdzie:
-do najblizszego sklepu jest 4 km,
-do samochodu trzeba pelznac w gumiakach,
A przede wszystkim - lubie wyjsc przed dom i poczuc obecnosc ludzi! Na mysl o
mieszkaniu na odludziu cierpnie mi skora.
Inna sprawa, ze na wybor miejsc budowy wplywa fakt, ze dzialki daleko od
miasta sa o polowe tansze.
Ale - niektorzy wyprowadzaja sie z zupelnie fajnych mieszkan w fajnych
dzielnicach. W pewnych kregach po prostu wypada miec dom i juz.
Jakie jest Wasze zdanie?
    • fedorczyk4 Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 13:23
      Wracając 5 lat temu do Polski miałam wybór: średnie mieszkanie w centrum
      Warszawy, albo duży dom z ogrodem w bliżej nie okreslonej odległości od miasta.
      No i mieszkam w Śródmieściu i bardzo sobie to chwalę.
      • f.l.y Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 15:00
        chcę domu na odludziu smile
        może być daleko do sklepu i do samochodu mogę podchodzić w gumiakach albo
        boso...

        nie chcę wokół żadnych ludzi, żadnych piszczących dzieci, kosiarek do trawy i
        śpiewów przy grillach....

        chcę ciszy i śpiewu ptaków...

        mam taką chałupę...ale na lato tylko....no i cholercia na spółkę z byłym...
    • skiela1 Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 19:34
      Mam przyjaciol,ktorzy maja taki dom za miastem,w lesie nad jeziorem.Niedzwiedzie
      z reki jedza(jak nie sa bardzo glodnetongue_out)Czesto nas zapraszaja a latem chcieliby
      nas co weekend.To nie dla mnie miejsce,tak jak uwielbiam tych ludzi jest mi
      przykro,ze czesciej im odmawiam.24hr w tym miejscu jest dla mnie wystarczajace,
      ale nie wiecej.Niewyobrazam sobie zyc na odludziu.Ta cisza po pewnym czasie
      staje sie strasznie meczaca a ptaszki przestaja spiewac a zaczynaja sie drzec.W
      uszach dzwoni "cisza".A moze to cos z moimi uszami nie taksmile
      Nie...ja musze miec sasiadow,ludzi wokol,lekarza na zawolanie,przyjaciolke,ktora
      wpadnie bo jej akurat po drodze.
      Ja mieszkam w wymarzonym miejscu,gdzie jest mi dobrze.Nie jest to odludzie i nie
      jest to centrum miasta.
      • sonrie Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 19:51
        Ciągle tęsknię do domu dziadków "na końcu świata", więc kupując mieszkanie w
        mieście założyłam, że to wstęp do własnego domu w głuszy. I powoli zaczynam
        czegoś szukać. To zależy od człowieka: odludzie nie jest dla każdego, podobnie
        jak miasto nie jest dla każdego. Ja się w mieście tylko męczę.
      • tomek854 Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 22:07
        > Mam przyjaciol,ktorzy maja taki dom za miastem,w lesie nad jeziorem.Niedzwiedzi
        > e
        > z reki jedza(jak nie sa bardzo glodnetongue_out)

        bo jak są, to jedzą z ręką? smile
        • skiela1 Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 22:10
          tomek854 napisał:

          >>
          > bo jak są, to jedzą z ręką? smile
          >
          A jak...i reszte wciagnatongue_out
    • impostor Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 20:15
      chcialbym na starosc moc wybudowac sobie dom gdzies na kaszubach, w ktorych sie
      zakochalem, z jednej strony lasy, z drugiej jezioro, a do sasiadow kilometr.
      tylko ja, M, kilka owczarkow niemieckich... ale to dopiero na starosc, teraz to
      miasto i ZADNYCH zwierzat!
      • skiela1 Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 21:33
        impostor napisał:

        ale to dopiero na starosc, teraz to
        > miasto i ZADNYCH zwierzat!

        Na starosc to bedziesz baniak z tlenem nosil.
        Zyj dzis,spelniaj marzenia w miare mozliwosci.Nigdy nie mow,ze zrobisz cos na
        starosc....
        • impostor Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 21:36
          > Na starosc to bedziesz baniak z tlenem nosil.

          chyba za Tobasmile

          ja jednak pozostane przy swoim. wolno mi miec marzenia, nawet te dotyczace
          emeryckiego zycia...
          • skiela1 Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 22:09
            impostor napisał:

            > > Na starosc to bedziesz baniak z tlenem nosil.
            >
            > chyba za Tobasmile
            hahahahahaha ...moj bedzie na kolkach ale dzieki...smile

            > ja jednak pozostane przy swoim. wolno mi miec marzenia, nawet te dotyczace
            > emeryckiego zycia...
            pewnie,ze wolno Ci.smile
    • zza_krzaka Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 21:04
      W koszuli nocnej na tarasie jest wspaniale
      pierwszą kawę pić
      smile
    • c.kapturek Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 21:32
      oczywiście, że działki budowlane są na przedmieściu tańsze niż w centrum danego miasta. kwestia co kto lubi, kogo na co stać - w sensie budowania i potem utrzymania. no i rzecz jasna życiowe sprawy, bo może być ciezko pogodzeniem prowadzenie takiego domu z życiem zawodowym -> wtedy najlepszy nań czas to emeryturka ;D
      a najwiekszy snobizm polega na tym jak ktoś wybuduje dom na działce rolniczej przekwalifikowanej na budowlaną i cynę robi pod względem wartości nieruchomości ;D

      osobiście uważam domki za lepsze lokum, nawet od naładniejszego blokowiska smile
      • tomek854 Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 22:10
        NIekoniecznie...

        U nas pod wrocławiem w takiej wiosce Smolec wszyscy się ostatnio budują Szeregówki z mikroskopijnymi ogródeczkami. Wszędzie daleko, dojazd kiepski... A dzieciaki nie mają co robić, więc chuliganią wieczorami.

        Już wolę w mieście mieszkać. Tymbardziej że okolica tam też nie za ładna i tuż koło lotniska...
        • c.kapturek Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 23:31
          bo szerwgowiec to kicha..wolno stojący to jest to...smile
          a chuligaństwo cóż...to kwestia czasów takich, młodzież nie ma za wiele kasy kieszonkowego a wszystko płatne dookoła np kina, teatry...., a teraz wszystko za kase;D
          podziwiam wybór m-sca obok lotniska...hoook od rana, ale loty za to wysokie ;D
    • tomek854 Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 23.02.06, 22:09
      A ja mam takie wymarzone miejsce we Wrocławiu (jeszcze administracyjnie) w pobliżu dwie rzeki, cisza spokój, 5 domów na krzyż a więcej nie będzie, bo to park krajobrazowy... A w samochód jak się wsiądzie to do rynku się dojeżdża w 20 minut...

      To jest mój ideał !
    • ashek Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 24.02.06, 00:53
      ja jestem zwierzę miejskie i do tego bardziej wieczorowo-nocne niż poranne.
      dom na odludziu odpada więc (no może jakis jeden weekend w roku załatwi sprawę
      obcowania z ciszą, naturą etc.)
      mieszkam w szeregówce blisko centrum miasta w spokojnej dzielnicy - na Rynek,
      gdy się uprę dojdę piechotą, z Jakubem możemy pospacerować nad Rudawą,
      pojoggować tamże, ale
      ale jak mi zimą przychodzi odśnieżać ten skrawek chodnika i podjazd, a latem
      kosić ten dwuarowy kawałek trawnika i strzyc te kilka metrów żywopłotu...
      to marzę o mieszkaniu w kamienicy (nawet przy ruchliwej ulicy)
      • barwa1 Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 24.02.06, 11:31
        Kiedy mieszkałam w centrum miasta i marzyłam o maleńkim domku z maleńkim
        ogródkiem, miałam obawy czy po latach życia bardzo blisko ludzi nie będę się
        bała ich braku.
        Wybrałam tymczasem granicę Warszawy (ale prawie wieś smile).
        Maleńkie osiedle bliźniaków z niewielkimi ogródkami. Do sąsiadów i blisko i
        daleko...
        Marzę jednak dalej, by wynieść się no może nie do głuszy, ale jednak jeszcze
        dalej od zgiełku.
        Kiedy mnie najdzie na szaleństwo miasta, zawsze mogę przyjechać do Warszawy.
        • towita Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 24.02.06, 11:35
          Chcieć to bym chciała taki dom w zacisznym miejscu. Miejsce już jest, ale sama
          myśl o budowie tego domu wywołuje u mnie panikę, więc nie wiem co będzie
          dalej...
          • skiela1 Re: Dom w "zacisznym miejscu"? 24.02.06, 15:46
            Wczesniej zaczniesz wczesniej skonczysz.
      • drzazga1 Nie na temat - kwiatki jeszcze zyja? 24.02.06, 18:25
        U mnie w doniczce zonkile kwitna, a za miesiac irysy-miniaturki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja