skiela1
01.03.06, 05:50
Kawa Astra Classic jest toksyczna i niebezpieczna dla zdrowia. Zawiera
ochratoksyn, truciznę produkowana przez pleśń, która działa rakotwórczo,
niszczy czynności nerek, powoduje wady rozwoju płodu, uszkadza układ nerwowy.
To wyniki badań, jakie przeprowadziło akredytowane laboratorium w Niemczech.
Badania ośmiu gatunków kaw, kupionych w przypadkowych polskich sklepach,
niemieckie laboratoria wykonały na prośbę miesięcznika "Świat Konsumenta", pod
nadzorem niemieckiej Fundacji Warentest.
Niemcy badają próbki
- Współpracuję z tym laboratorium od czterech lat. Wybrałem Niemców, bo
rzeczywiście bardziej im ufam. Są dokładniejsi, sto razy się zastanowią zanim
podadzą wyniki - podkreśla Piotr Koluch, redaktor naczelny "Świata Konsumenta".
Oskarżenia o celowe działanie przeciwko polskiej firmie uważa za absurdalne.
Wyjaśnia, że wszystkie próbki badanych kaw były anonimowe, aż do chwili, gdy
podano wyniki. Poznańska Palarnia Kawy nie ukrywa, że myśli o skierowaniu
sprawy do prokuratury przeciwko magazynowi.
Po publikacji kawa Astra Classic jest badana przez poznański sanepid. Andrzej
Bielan, kierownik nadzoru żywności Wojewódzkiej Stacji Sanepidu, zapewnia, że
wyniki będą znane pod koniec tygodnia.
Wrogie knowania
- Byłoby przerażające, gdyby rzeczywiście nasza kawa zawierała tak ogromne
ilości ochratoksyn, ale ja jestem spokojna. Nie będę dziś dyskutować z jakimś
tajnym laboratorium w Niemczech, poczekam na wyniki badań - zastrzega Apolonia
Wojciechowska, prezes zarządu Poznańskiej Palarni Kawy Astra.
Marek Juraniec, dyrektor ds. marketingu i handlu firmy jest bardziej rozmowny.
- Czy nie wzbudza uzasadnionych podejrzeń to, że jedynie polska kawa ma
przekroczoną ilość trucizny? Niemieckie kawy wypadły w teście znacznie lepiej.
Myślę, że to nic innego jak tylko chęć wyeliminowania z rynku znaczącego
polskiego producenta - tłumaczy nam dyrektor Juraniec.