Dzieci straszą pracodawców

06.03.06, 23:43
Becikowe miało być lekarstwem na zwiększenie liczby małych Polaków. Wprawdzie
przybywa nas, ale nie w takim stopniu, jak tego by sobie życzyła władza. Czemu
przyrost demograficzny w Polsce jest niewielki? Odpowiedzi chyba już się każdy
domyśla - to bezrobocie...
mojafirma.interia.pl/news?inf=725162
    • antidotumm Re: Dzieci straszą pracodawców 06.03.06, 23:58
      Nie tylko bezrobocie...
      Jeszcze np. kredyty mieszkaniowe (paradoksalnie: latwiej ludzie decydowali sie
      na dziecko mieszkajac katem u 'dziadkow' ktorzy nota bene popilnowali pociech,
      niz teraz, majac kredyt na karku)
      No i "optional society'- socjologiczny termin, ktory oznacza spoleczenstwo
      wyboru, gdzie ludzie zyja dokonujac wyboru wlasnej drogi zyciowej. Dawniej zyli
      wedlug stereotypow: ozenic sie do 25 lat, miec dwojke dzieci... i malo kto
      zastanawial sie, co jest jego faktycznym powolaniem. (wizje zona dwojka dzieci
      realizowali tez czesto homoseksualisci, no bo tak nalezy)
    • pam_pa_ram_pam Nie całkiem... 07.03.06, 00:01
      W moim środowisku bezrobocie chyba nikomu nie grozi.
      A dzieci - "jak na lekarstwo".

      Po pierwsze dlatego, że trzeba wpierw zarobić, żeby rodzinę (a w tym dziecko)
      wychować.

      Po drugie, jak już jest decyzja, to jest to z reguły decyzja o powołaniu na
      świat JEDNEGO potomka (no, chyba że się od razu bliźniaki trafi). Ilość
      obowiązków przy prawidłowym wychowaniu dziecka jest ogromna, koszty tym
      bardziej.

      Po trzecie - napatrzyłem się w Niemczech (w Szkocji trochę niej to się rzuca w
      oczy) tego, co oni nazywają kumulacją spadkobrania. Jak jest kilka pokoleń
      jedynaków i oni zawierają małżeństwa też z jedynakami, to po 50-60 latach to,
      co zaczną dziedziczyć pozwoli na wygodne i przyjemne życie.
      • dimanche Re: Nie całkiem... 07.03.06, 17:53
        Wynajmuję mieszkanie u przemiłej pani, przed nami przez 10 lat mieszkało
        małżeństwo z dzieckiem. Dostałam przykaz, że ja tez powinnam mieć i koniecznie
        w tym mieszkaniu - miłe to bardzo, ale dziękuję - postoję, dorobię sie juz na
        swoim.
Pełna wersja