skiela1
08.03.06, 00:12
Astronomiczna przyjdzie dopiero 20 marca, a kalendarzowa jeszcze dzień
później. Mowa oczywiście o wiośnie, na którą już wszyscy czekamy z
utęsknieniem. Pierwsze wyczuwają ją ptaki, dla których nadchodzi czas godów.
Podczas gdy my przyglądamy się ptakom z podejrzliwością, wywołaną najnowszymi
doniesieniami o ptasiej grypie, niektóre gatunki zwiastują wiosnę szykując się
do pierwszych amorów.
Żeby samodzielnie zweryfikować te ornitologiczne zapowiedzi wiosny, nie trzeba
koniecznie jechać na południe Polski. Wystarczy przejść się do miejskiego
parku, gdzie mimo śnieżycy i chłodu, zamieszkujące stawy i rzeczki kaczki
również zaczynają łączyć się w pary. Już widać jak udają się na romantyczne
spacery we dwoje. Według ornitologów oznacza to, że wiosna lada dzień
„wystrzeli” spod śniegu.
Niedowiarkom pozostaje ewentualnie uważne patrzenie pod nogi – na wystające
spod śniegu pierwsze przebiśniegi – lub, wprost przeciwnie, w górę: na gęsi
lecące kluczami. Wiosna na pewno już idzie czy może raczej… leci. Ale żeby to
sprawdzić, trzeba po prostu… wyjść z domu.
Jutro wybiore sie na taki romantyczny spacer