sloggi
16.03.06, 22:14
Odzieżowe dinozaury zmieniają logo, zatrudniają fachowców od tworzenia
wizerunków i odmładzają kadrę projektową. Sięgają też po kontrowersyjne
reklamy, na przykład z udziałem aktorów porno
Zmiany zapoczątkowała Wólczanka. - Marka się zestarzała, a badania wskazują,
że rozpoznawalność spada z wiekiem, chyba że jest się Clintem Eastwoodem.
Trzeba było usunąć patynę - mówi Rafał Bauer, prezes Wólczanki. - Na szczęście
nie wszyscy uważają, że nasze reklamy są niemoralne.
Po zdjęciach koszul opakowanych jak prezerwatywy spółka planuje sesję z
włoskim gwiazdorem porno z lat 80. Zdjęcia trafią do męskich pism - m.in.
"Playboya" i "Men's Health".
całość:
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3214073.html