Skad czerpiecie radosc zycia?

20.03.06, 05:38
"czlowiek,ktory przezyl wojne czy ciezka chorobe,czerpie radosc zycia z samego
zycia,z faktu,ze zyje"...a my...?

..w moim przypadku....chyba z mozliwosci bycia potrzebnym,to mnie mobilizuje i
cieszy gdy wszystko idzie po mojej mysli....przyjaciele,ktorzy sa w najmniej
spodziewanym momencie-sam fakt,ze sa,za dane mi bylo ich poznac i byc przez
nich zaakceptowana z cala otoczka wad i zalet ...co jeszcze?..mam cudowna
siostre,cudowna rodzine....
...ludzie,ktorzy nie odrzucaja gestow sympatii..tak..to tez jest dla mnie
bardzo bardzo istotne.
..a nawet wiadomosc na gadulcu...z samego rana..czy wszystko u mnie Ok.
Takie to "drobiazgi"...a jak ciesza.
    • denton76 Re: Skad czerpiecie radosc zycia? 20.03.06, 10:16
      chyba nie tylko "człowiek, który przeżył wojnę"
      dla mnie, ateisty, życie jest najwyższą wartością, bo nie szukam czegoś poza i
      też czerpię radość z tego, że żyję, że mam kolejny dzień...
      • dimanche Re: Skad czerpiecie radosc zycia? 20.03.06, 11:02
        Dzisiaj mnie o to nie pytajcie, wlasnie zepsuto mi nhumor, czekałam na maila i
        dostałam - za małe kwalifikacje, cholera!
        • denton76 Re: Skad czerpiecie radosc zycia? 20.03.06, 13:28
          w poszukiwaniu roboty??
          • dimanche Re: Skad czerpiecie radosc zycia? 20.03.06, 13:29
            A jakże...szukam, szukam, kto szuka nie błądzi, kto szuka, znajduje...no, ilez
            można...
            • denton76 Re: Skad czerpiecie radosc zycia? 20.03.06, 13:32
              ja akurat miałem cholerne szczęście i tego Tobie życzę, bo bez tego można
              szukać i szukać
    • warszawianka_jedna Re: Skad czerpiecie radosc zycia? 20.03.06, 15:01
      moją radość życia puki co, szlag trafił.
      • antidotumm Re: Skad czerpiecie radosc zycia? 20.03.06, 15:07
        Od kiedy cudem wymknelam sie smierci - radosc czerpie banalnie: chmury, kwiatki,
        listki, spiew ptakow.
    • drzazga1 Re: Skad czerpiecie radosc zycia? 20.03.06, 17:10
      Z drobiazgow i duperelismile

      A w najciezszym okresie zycia - z wlasnej przekory, ktora warczala przez
      zeby "A wlasnie, ze sie nie poddam"
Pełna wersja