skiela1
20.03.06, 05:38
"czlowiek,ktory przezyl wojne czy ciezka chorobe,czerpie radosc zycia z samego
zycia,z faktu,ze zyje"...a my...?
..w moim przypadku....chyba z mozliwosci bycia potrzebnym,to mnie mobilizuje i
cieszy gdy wszystko idzie po mojej mysli....przyjaciele,ktorzy sa w najmniej
spodziewanym momencie-sam fakt,ze sa,za dane mi bylo ich poznac i byc przez
nich zaakceptowana z cala otoczka wad i zalet ...co jeszcze?..mam cudowna
siostre,cudowna rodzine....
...ludzie,ktorzy nie odrzucaja gestow sympatii..tak..to tez jest dla mnie
bardzo bardzo istotne.
..a nawet wiadomosc na gadulcu...z samego rana..czy wszystko u mnie Ok.
Takie to "drobiazgi"...a jak ciesza.