skiela1
26.03.06, 22:26
Niebywałą sztuką jest kochać męża w takim samym stopniu, jak dzieci
Świat się kręci wokół dzieci. To one są centrum wszechświata, to one mówią,
krzyczą i są zawsze słyszane. To one detronizują mężów i sprawiają, że matki
zapominają przy nich o całym świecie.
Tak przynajmniej jest w większości przypadków tzw. dobrych matek. A jakie są
te "złe" matki? Czy istnieją kobiety, które - mimo posiadania gromadki dzieci
- wciąż niezmiennie kochają swych mężów?
Okazuje się, że tak i - pomimo, że należą do mniejszości - cieszą się życiom w
dobrym związku ze swym partnerem. Zawdzięczają to ciągłemu zainteresowaniu
sprawami partnera oraz gotowością do przeżywania seksualnego uniesienia w
ramionach męża. I - dodajmy - uczciwego męża, takiego, który nie zdradza. Nie
zdradza, bo nie ma potrzeby szukać poza domem kogoś, kto chętnie ofiarowuje mu
coś z siebie.
Niebywałą sztuką jest kochać męża w takim samym stopniu, jak dzieci. Taki
rozkład uczucia zapewnia rodzinie trwałość i bezpieczeństwo, bowiem buduje
uczucie do dzieci w oparciu o silną więź z partnerem.
Zatem przysłowiowa "zła" matka to w istocie dobra żona, która potrafi
rozbudzić w sobie pragnienie bliskości nie tylko z dzieckiem, lecz także z
jego ojcem. Dzięki temu z pewnością nie znajdzie się we wciąż rosnącej
liczbowo grupie rozwiedzionych kobiet, a zachowując zdrowy stosunek do dzieci
pozwala im na przyjęcie w przyszłości zdrowej perspektywy wobec siebie i świata.
Dzieci wychowywane w tak kochającej się rodzinie są zdyscyplinowane, wiedzą,
że nie są pępkiem świata i rozumieją, że w żywym związku miłość rozwija się na
różnych płaszczyznach.
(INTERIA.PL)
W takim razie.....naleze do mniejszosci.