Dodaj do ulubionych

Grupa wsparcia dla odchudzających się na wiosnę...

28.03.06, 12:55
co jakiś czas piszemy, że właśnie się odchudzamy, odchudzaliśmy lub odchudzić
się powinniśmy...albo ile chcemy przytyć smile

ja też tak piszę i też odchudzić się powinnam i chcę....

nie będę pisać, że trudno mi się już wcisnąć w s@lonowy fotel, a na kanapie
zabieram równie sporo miejsca...
powoli kończę podpierać futrynę s@lonowej kuchni i kończę z podjadaniem...

do klubów 'na mieście' zapisywać się nie będę, bo nie mam czasu na
klubowanie, ale jakby w S@lonie powstała taka Grupa Wsparcia Duchowego smile
byłoby mi i może nie tylko mi - bardzo miło i bardziej....motywacyjnie?

to co? są chętni na wspólne odchudzanie?

Piszcie w tym wątku jak się odchudzacie? co jecie? co pijecie? jakie macie
sposoby na zrzucenie paru kilo...

wrzucajcie przepisy na swoje niskokaloryczne dania czy inne smaczne, a nie
tuczące potrawy...

piszcie ile udało się zrzucić...ile zamierzacie lub chcielibyście zgubić...


ja zaczynam kolejny raz...chcę zgubić 15 kg smile) wiem, że to b.dużo i musi
upłynąć trochę czasu...

przede wszystkim muszę zmienić organizację w mojej domowej kuchni, gdzie
królują mięsa w zawiesistych sosach...kluchy, ziemniaki i słodycze...

od dzisiaj startuję z większą ilością owoców i warzyw przede wszystkim oraz
pilnowaniem kalorii...

nie piję gazowanych napojów, nie jem słodyczy i białego pieczywa...poza tym
zastosuję umiar w ilościach...

rezygnuję też z windy....
zaczynam ćwiczenia poranną gimnastyką z tv TVN Style

to co? znajdzie się bratnia dusza w S@lonie?
a może wspólny basen do tego?

kto chętny?
kto zaczyna ze mną?


Obserwuj wątek
    • f.l.y menu na dzisiaj :) 28.03.06, 13:13
      to mariaż świeżego ogórka z pomidorem i kefirem - sałatka na śniadanie

      na drugie śniadanie sałatka z banana i jabłka

      na obiad jeden gołąbek - kupny smile

      a w domu...hmmmm..cały gar wołowiny w sosie...może na kolację zjem jeden taki
      medalion bez ziemniaków rzecz jasna....eech...

      no i herbata...czerwona...oraz reklamowa w tv seria z Herbapolu smile
      • barwa1 Re: menu na dzisiaj :) 28.03.06, 13:20
        Chętnie się dołączam...
        Ale pamiętaj, że mam leniwca i pracochłonnych potraw nie wykonam!
        Narazie ograniczam głównie pieczywo i staram się nie łączyć:
        - ziemniaków, ryżu, pieczywa, kasz z mięsami i serami
        Za to jeść: więcej surowizny i warzyw gotowanych - ale to takie trudne, bo o
        tej porze roku nie dość, że drogo, to jeszcze bez smaku... sad(
        Praktycznie nie jem po 18.

        No i chociaż powinnam tańczyż, bo nie cierpię gimnastyki.
        Ale może jakoś się namówimy? smile)
        Córcia kupiła mi CD z jogą...
        Oh!
        • dimanche a z kości na ości można? 28.03.06, 13:26
          bo ja osobiście nie mam za bardzo z czego się odchudzać, ale chcąc być trendy
          powinnam dołączyć, aby iść w zgodzie z obecną modą...Kto musi, tem musi, ale
          nieraz zauważcie, żę to taka moda jest. Np. moje dwie koleżanki przesadziły,
          nie były wcale przy tuszy, ajak sie odchudziły, to im portki na tyłkach wiszą
          (mnie też wiszą, ale nie przez odchudzanie). Powiedziałam jednej z nich, że nie
          jest krępa, tylko ma taką budowę (tzn. szerokie biodra), no i się obraziła,
          niestety...
          • f.l.y Re:grupa wsparcia c.dalszy...... 28.03.06, 13:36
            barwo...słyszałam, że joga jest dobra....
            też myślałam o zakupie takiej płyty z jogą....tylko czas, tylko skąd ten czas
            czerpac ? smile
            nie wiem z czego chcesz zrzucać, ale skoro masz taką potrzebę smile

            a co do tańców...czeka mnie taniec ze ścierką i odkurzaczem...
            okna na wiosnę trzeba rozjaśnić smile

            --
            dimanche...chyba nie pomyślałaś, że tu, w S@lonie to my się modą kierujemy czy
            byciem trendi?

            pupsko już ciężko dźwigać.... smile ot przyczynek....
              • towita Re: Motyleńku drogi! 28.03.06, 14:08
                Motyleńku nie motyleńku. Ja myślę, że ten taniec to by nam wszystkim dobrze
                zrobił. Grube czy chude jak będziemy roztańczone to będziemy śliczne. Trzeba by
                się rozejrzeć...
              • warszawianka_jedna Re: Motyleńku drogi! 28.03.06, 14:08
                dimanche napisała:

                > Jasne, żem nic nie pomyślała, zaznaczam tylko, żeby uważać i nie przegiąć,
                oby
                > portki z tyłk nie spadały...


                no, ja akurat marzę, żeby mi spadły wink bedzie pretekst, żeby kupić nowe.


                dołączam sie do klubu odchudzających sie na wiosnę.
                Już zakupiłam karnet na basen, z pracy mam zamiar wrócić na piechotę (4 km).

                Prponuję żebyśmy co dzień pisały co zjadłyśmy, tylko szczerze, to działa.
                • rene8 Re: Motyleńku drogi! 28.03.06, 14:32
                  No słuchajcie.
                  Ja to pierwsza.
                  Do wszystkiego.
                  Tylko jestem tak niekonsekwetna ,ze pewnie znowu sie skończy na słomianym
                  zapale....
                  Herbatka z Herbapolu już sie skończyła.
                  Tańczę wszędzie i zawsze.
                  Z czasem tez do tyłu.

                  Ale moze mnie zmobilizujecie....

                  Narazie to jestem wiernym kibicem!
                  smile

                  No bo ja nie wiem czemu nie chudnę...
                  Nie jem własciwie.
                  A juz o ziemniakach i kanapkach to zapomnijcie.
                • f.l.y Re: Motyleńku drogi! 28.03.06, 14:32
                  warszawianka_jedna napisała:

                  > Prponuję żebyśmy co dzień pisały co zjadłyśmy, tylko szczerze, to działa.
                  ========
                  tutaj? czy w swoich zeszycikach?

                  zeszycik pomaga to fakt...smile
                  ale możemy i tutaj - obrót w wątkach będzie niezły ;P

                  poszłabym na basen...ale samej smutno tak.....
                  przecież nie będę zaczepiać obcych...
                  • rene8 Re: Motyleńku drogi! 28.03.06, 15:10
                    f.l.y napisała:
                    > poszłabym na basen...ale samej smutno tak.....
                    > przecież nie będę zaczepiać obcych...

                    Ja jestem chętna,ale muszę sobie kupić nowy kostium.
                    Czyli najpierw na zakupy ,a potem basen.
                  • warszawianka_jedna Re: Motyleńku drogi! 28.03.06, 17:27
                    f.l.y napisała:

                    > warszawianka_jedna napisała:
                    >
                    > > Prponuję żebyśmy co dzień pisały co zjadłyśmy, tylko szczerze, to działa.
                    > ========
                    > tutaj? czy w swoich zeszycikach?
                    >
                    > zeszycik pomaga to fakt...smile
                    > ale możemy i tutaj - obrót w wątkach będzie niezły ;P


                    lepiej tu, będzie nam głupio jak wciągniemy pizzę czy lody.

                    > poszłabym na basen...ale samej smutno tak.....
                    > przecież nie będę zaczepiać obcych...

                    no, to nie ma sprawy, ja chodzę na Fokę przy Esperanto.
    • c.kapturek Re: Grupa wsparcia dla odchudzających się na wios 28.03.06, 18:23
      oo przy takiej grupie wsparcia to moze i ja się zmotywuje,
      rowerek odkurze i zaczne regularnie jeździc coby tak pogubic z oponke (zjakies przystało 10 kg) lol2
      pogoda iscie wiosenna nareszcie, byle się zazieleniło fkoncu i bedzie czym oddychaćwink))))
      słodycze juz ograniczyłam, ale to za małosad((
      myślę, że diety cud nie ma, ale mała dieta wraz z spacerami czy innymi sportami zdziałac moze duzosmile)))))
      wszystkim startujacym w tym własnym przedsięwzięciu życzę powodzonka!smile))))
    • warszawianka_jedna pierwsze efekty 28.03.06, 23:01
      nie tyle schudnięcia, co dopingu. Byłam na baseniku, chociaż nie chciało mi się,
      jak cholera. Cóż po powrocie musiałam coś zjeść, czyli 1/2 roladki koziej z
      oliwą, 10 czarnych oliwek i 3 malutkie plastereczki wędzonej rybki maślanej. No
      tak, i 2 kieliszki czerwonego wina.
      Wcześniej zjadłam 2 jogurty naturalne i bułeczkę tyrolską (z ziarnami), na obiad
      wątróbkę.Kawy 2 i herbaty jakieś bez cukru.
      Najgorsze jest to, że uwielbiam jeść wieczorem a raczej w nocy ;-(
    • thistle trzymam kciuki za wszystkich :) 29.03.06, 10:37
      na razie kibicuję, choć własną wersję poprawiania formy wprowadziłam - słodkie
      cuś do kawy ostatnio było w niedzielę (ech, notka o zbawczym wpływie czekolady
      mocno chwieje postanowieniem poprawy), kawa bez cukru i śmietanek - jak zawsze-
      a zamiast podgryzać musli przed kompem- skubię sobie rzeżuchę wprost z
      talerzyka, na którym rośnie. Zero podjadania,ale bez szczególnej diety - i tak
      bym nie wytrzymała. Do tego, co wieczór - jeden film oglądany z rowerka
      treningowego. Po takim seansie świetnie się śpi,nawet,jeśli ubytek kaloryczny
      jest mniejszy niż przy myciu garów wink
      • f.l.y Re: trzymam kciuki za wszystkich :) 29.03.06, 12:08
        będę monotematyczna....

        piję herbatę
        kawę bez dodatków
        jem sałatki warzywne: ogórek swieży + pomidor, ogórek kwaszony + pomidor,
        jabłko+ banan, marchewka...

        na obiad kupię w bufecie warzywa na ciepło; fasolke szparagową, marchew i
        buraczki...zobaczę też co mają dziś z menu niskokalorycznego smile

        acha...jem mało a 5 razy dziennie...podobno tak jest lepiej smile
        na kolacje w domu zrobię sobie ryż...

        dostaję ślinotoku na myśl, ze mogłabym zjeść go ze smietaną, cukrem i duszonym
        jabłkiem z cynamonem...ojejej......

        grzeszki?
        oblizanie łyżki po zawiesistym sosie smile) i jednak.....winda.....
    • skiela1 Proponuje........................ ........... 29.03.06, 15:19
      Ocet jablkowy-500mg przed kazdym posilkiem.
      Kiedys bralam..wczoraj zakupilam znow...


      Ocet jabłkowy



      Ocet jabłkowy ma wiele zastosowań. Pomoże Ci w problemach, z którymi się
      borykasz: nadwaga, zapalenie stawów, wysokie ciśnienie krwi i inne.

      Choć trudno w to uwierzyć, ocet jabłkowy był jednym z pierwszych szeroko
      stosowanych lekarstw. Stosował go już Hipokrates w 400 r. p.n.e. W czasie wojny
      secesyjnej uratował tysiące ludzi, używano go bowiem jako środek dezynfekcyjny.
      Można by go zaliczyć do środków medycyny ludowej, ale to właśnie w dwudziestym
      pierwszym wieku tradycyjne leki przeżywają swój wielki „comeback”.

      Ocet jabłkowy w naturalny sposób tłumi apetyt. Wyreguluje leniwą tarczycę
      (przyspieszając tym samym metabolizm) i rozłoży zbędne kilogramy. Rezultaty Cię
      zadziwią!

      Przyjęcie potrójnej dawki octu dziennie rozpuszcza kryształy wapnia odkładające
      się w stawach i poprawia jakość życia chorych na artretyzm: wyciąganie,
      rozciąganie się, zginanie – bez bólu.

      Wiele osób chwali sobie „odmładzający” wpływ octu jabłkowego. Według naukowców
      jest to wynikiem zawartego w nim bogactwa witamin, aminokwasów i enzymów, które
      są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu i dobrego samopoczucia.

      Możesz zapomnieć o problemach z pamięcią. Odkrycia naukowe są zgodne, że ich
      przyczyną może być brak potasu, którego doskonałym źródłem jest właśnie ocet
      jabłkowy. Przyjmowany codziennie poprawi jasność umysłu i zdolności zapamiętywania.

      Kolejną zaletą octu jabłkowego jest rozrzedzający wpływ na krew. Dzięki temu
      płynie ona szybciej i łatwiej – może to obniżać ciśnienie krwi.

      Korzystaniu z dobroczynnego wpływu octu powinna towarzyszyć odpowiednia dieta –
      bogata w błonnik, o niskiej zawartości tłuszczu i sodu. Teraz, kiedy się tak
      dobrze czujemy, nie chcemy przecież zniweczyć naszych wysiłków poprzez złe
      odżywianie?

      Opracowano na podstawie: „Uses for apple cider vinegar”,
      • thistle Re: no i jak zwykle 31.03.06, 11:24
        Tydzień aresztu domowego z zakichaną ciężko Progeniturą - jak siedzieć w domu i
        omijać kuchnię? Wczoraj zwęziłam spodnie - rowerek działawink - znowu trzeba
        będzie poszerzać....
        Kurcze,jakos nie mogę się przekonać do chemiczno-herbacianego odchudzania..
            • pianome Re: nie jedz :PP !! nie wchodz tam!, wara od kuch 11.04.06, 12:34
              Właśnie wróciłam z kuchni sad Ale za to zjadłam tylko starta marchewkę z
              łyżeczką oliwy,stała w lodówce przygotowana właśnie na taką chwilę słabości...

              Cienmotyla,jaką masz dietę- podziel się...

              Ja nie jem węglowodanów. Działa rewelacyjnie,serio...
              Latem schudłam może nawet za bardzo,jak niektórzy uważali. Nie ja smile
              Teraz chciałabym zrzucić nie więcej niż 5 kg.
              Sęk w tym,że latem nie musiałam się zmuszać do takiego wybiórczego jedzenia,a
              teraz muszę się powstrzymywać.
              To przez mojego faceta,który je ile wlezie i nie zdaje sobie sprawy,jak
              ponętnie działa to na mój apetyt. Troll...
              • cienmotyla taką:D 11.04.06, 14:41
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=39328193&a=39357909
                no ale od tamtego czasu troche sie zmieniło...
                dzis jest 45 dzien własnie tej diety... i powiem ze chleb jem jednak jasny bo
                ten ciemny to nie jest taki swiezy, wiec sobie go odpusciłam...
                no i jakteraz przyszła do mnie wiosna to jezdze od kilku dni na rowerku po
                miescie, fajnie sie po tym czuje...
                wazyłam sie dzis to schudłam 4 kg ..
                tylko u mnie to jest dziwne bo ja wcale tego po sobie nie czuje ze schudłam,
                ale podobno widac (tak mowia) hmmm ...
                no i duzo owoców...
                np grejfruty, pomarancze, jabłka...
                aaa zapomniałam bym ze juz od tygodnia pije herbatki SYSTEM SLIM FIGURA juz
                chyba wczesniej o tym pisałam w tym watku, nie pamietam... ale herbatki polecam
                bardzo bo po nich mam mniejszy apetytsmile i nie ciagnie mnie takdo kuchnibig_grin
                jak cos jeszcze to pytac proszesmile
                • f.l.y :) 11.04.06, 16:35
                  kupiłam juz dwie puszki mleka i pół litra wódki...
                  dzisiaj robię likier...
                  muszę przegonić chandrę....smile

                  chodzą za mną moje kluchy, ziemniory i smaczne zawiesiste sosy....miękkie bitki
                  wołowe, duszona cielęcina, smażona kaczka...pyzy z mięsem...ech smile

                  a marchew tartą to ja najbardziej lubię ze śmietaną i cukrem smile)

                  a niestety podgryzam surową bez niczego...sad no i masę jabłek jem...
                  herbatkę też piję...ale mam wrażenie, że mi brzucho po niej rośnie big_grin
                  • pianome Re: :)F.l.y, 11.04.06, 17:58
                    brzuch pęcznieje od surowych warzyw,dlatego tak się czujesz... No może lepiej
                    ugotować albo upiec jabłko czy marchew.

                    Przypomnialam sobie,ze mam od jednej Pani Doktor 2 sposoby na oczyszczenie
                    ogganizmu (przy okazji się chudnie).Sama nie próbowałam,ale ona tak. Jest
                    zdrowa na umyśle (Pani Doktor),więc jej wierzę...
                    Jeden sposób to dieta ryżowa,a drugi-zupka warzywna.
                    jak będzie ktoś chciał,to znajdę i wklepię cierpliwie. zaznaczam,że trzeba być
                    zdeterminowanym,niestety...
                    • cienmotyla aaa coza zupka? 11.04.06, 18:08
                      bo ja mam dostac jutro przepis na taka co jedna pani schudła w tydzien całe 4
                      kg tylkoja nie wierzew takie szybkie chudniecie.. ale i tak spróbuje..
                      jak jutro dostane przepisa to napiszebig_grinbig_grin
                      pianome napisz swój przepissmile)
                      • pianome Dieta tybetańska 11.04.06, 18:21
                        Od doktor med.akademickiej i med.chińskiej zarazem,więc nie z podejrzanego
                        źródła :

                        25dkg marchwi,25dkg pietruszki,25 dkg selera,20-25 dkg ziemniaków,2,5l.wody.

                        Gotujemy do miękkości,ew.dolać wody i miksujemy max.drobno. Ważna uwaga -
                        ŻADNYCH PRZYPRAW,NAWET SOLI,NIC !
                        Je się tę miksturę 5 razy dziennie po pół litra,co 3 godziny. Przez max.40 dni.

                        Podobno po ok.3 dniach można się przyzwyczaić do smaku bez przypraw,odchodzi
                        też apetyt na coś innego...

                        Podobno schodzą wszystkie toksyny z organizmu,łącznie z nadprogramowym
                        tłuszczem...

                        Wytrzymałabyś na czymś takim?...

                        Czekam na Twój przepis,z lekka jetem zdeterminowana...
                        • cienmotyla Re: Dieta tybetańska 11.04.06, 19:42
                          hmm widzisz u mnie problem z tym ze ja mam mało przyrzadów w domu typu mikser
                          itp... dlatego nawet nie moge czasem próbowac zrobic niektórych rzeczy... i nie
                          wiem jak by było z ta zupka bo ja trzeba miksowac... ehh ciekawa jestem tego
                          przepisu jutrzejszego....
                          Jeessuu przeciez to juz Kwiecien... kiedy ja to wszystko zrzuce???
                          a tak w ogole to ile wazysz tzn jesli mozesz to powiedzbig_grinbig_grin
                          • pianome Re: Dieta tybetańska 11.04.06, 19:57
                            Ile ważę? Nie wiem,serio... Wiesz,jako nastolatka byłam mocno przy kości,został
                            mi uraz i kompleksy... Boje się wagi. Brzmi może śmiesznie,ale taka prawda...

                            Myślę,że muszę zrzucic z 5 kg-tak na oko.
                            Nie jestem gruba-silę sie teraz na obiektywizm. Moja koleżanka
                            twierdzi,że "tylko nekrofil by na mnie poleciał",ALE TO NIEPRAWDA
                            smile
                            Sęk w tym,że latem genialnie schudłam i może nawet ciut za dużo,bo wtedy dość
                            ostre miałam rysy twarzy,może mniej sympatyczne... Odkąd mieszkam z
                            facetem,odkąd mnie torturuje psychicznie jedząc jakieś gigantyczne ilosci
                            kalorcznych pyszności -trochę przytyłam .Chcę wrócić do poprzedniego,dobrego
                            samopoczucia.

                            A co do miksera... Wiesz,nie wydaje mi się,że jest konieczny,bo warzywa dobrze
                            się rozgotują i wystarczy tłuczek do ziemniaków,a potem przetrzeć przez sito,to
                            mam opanowane...

                            Co do diet,to mój organizm czerpie z zapasów,jesli nie dostarczam mu
                            węglowodanów,to o sobie wiem na pewno...

                            Na pewno masz "tyle do zrzucenia",czy panikujesz ?...
                            gg 7440584
                            • cienmotyla hmm 11.04.06, 20:58
                              ja mam brzuszek ok. ramiona ok. ale cholera tyłek i uda mi przeszkadzaja...
                              ogolnie nie jestem gruba i tego sie trzymam, tak mi tez mowia...
                              ale ten tyłek mnie denerwuje.. i uda.. ale kazdy mi mowi ze ja mam taka budowe
                              ciała i tego nie zmienie... troche jak Kaja Paschalska tak mi powiedział
                              kolega, ale ja jej nie lubietongue_outP hhe a waze 57 kg i mam 169cm
                              • pianome Re: hmm 11.04.06, 21:05
                                Kobieto,to Ty chuda jesteś,po co sie odchudzasz ??? O losie...

                                Ja mam to samo : tyłek i uda. I też podobno taka moja konstrukcja...

                                NIE ODCHUDZAJ SIĘ.
                                • cienmotyla Re: hmm 11.04.06, 21:25
                                  prosze cie nie gadaj jak wszyscy innitongue_out bo sama ci zaczne mowic zebys sie nie
                                  odchudzała haha tongue_out ale ja juz koncze sie odchudzacsmile jeszcze tylko tak ze 3 kg
                                  i bedzie oksmile juz 4 zrzuciłam....
      • cienmotyla mam przepis! 12.04.06, 17:05
        zdrowie.onet.pl/193,9382,,,,zupa_odchudzajaca,diety.html
        na zupke ochudzajacą, jeszczedzis dostane ten o którym wczesniej mowiła ale
        podobno jest taki sam jak ten...
        jednak czytajac komentarze widze ze nie sa one zbyt przychylne...
        • f.l.y Re: mam przepis! 13.04.06, 16:06
          dalej mam chandrę ogólną i dalej 'żrę' jabłka...już mnie powoli od nich
          odrzuca...

          młody dzisiaj będzie jadł pizzę....a ja będę się przyglądac smile
            • f.l.y niestety.... 18.04.06, 12:08
              niestety...

              przyznaję się: po świętach napewno mi przybyło, nie mam odwagi wejść na wagę,
              ale czuję to po sobie...

              myślę nad wizytą u dietetyka..., mój kolega z pracy po 3 miesiącach jest na oko
              o połowę szczuplejszy...smile ten, przynajmniej ma silną wolę...

              a ja niestety jej nie mam...nie w tym temacie przynajmniej...
              eech....
    • warszawianka_jedna dieta Kwaściewskiego, kto stosował? 19.04.06, 09:54
      to chyba dla mnie ostatnia szansa. Na warzywkach do wakacji, nie zgubię tych
      znienawidzonych 5 kg.
      Mam książkę o diecie Atkinsa, zaczęłam od wczoraj. Kwaśniewski jest ponoć
      bardzie tłusty ale i skuteczny. Mam nadzieję, że wystarczy mi determinacji.
      Macie może jakieś przepisy do tej diety?
      • skiela1 Re: dieta Kwaściewskiego, kto stosował? 19.04.06, 14:52
        Warszawianko...smile5kg to jest pestka...
        Zgubisz bardzo latwo,a do lata na pewno.
        Przejdz na diete bialkowa.Ale bez oszukiwania...
        Kilogramy leca z hukiemsmile
        Jedyne warzywka dozwolone to wszystkie zielone.Owoce,tylko truskawki albo
        jagody.....wymieszane z jogurtem(0%)jako zrodlo bialka.Zielone warzywka zawsze
        polewaj oliwa i nie zaluj..Albo kup kapsulki z tranem...+witaminy z mineralami.
        Nie chcesz po schudnieciu wygladac jak po chorobie...dlatego to jest istotne..
        Minimum 20 minut jakiejkolwiek gimnastyki...ktora ruszy serce do jego sredniej
        wydolnosci..
        • warszawianka_jedna Re: dieta Kwaściewskiego, kto stosował? 20.04.06, 10:21
          skiela1 napisała:

          > Warszawianko...smile5kg to jest pestka...

          dla mnie nie, nie mieszczę się w ciuchy ;-(


          > Przejdz na diete bialkowa.Ale bez oszukiwania...
          > Kilogramy leca z hukiemsmile
          > Jedyne warzywka dozwolone to wszystkie zielone.Owoce,tylko truskawki albo
          > jagody.....wymieszane z jogurtem(0%)jako zrodlo bialka.Zielone warzywka zawsze
          > polewaj oliwa i nie zaluj..Albo kup kapsulki z tranem...+witaminy z
          mineralami.
          > Nie chcesz po schudnieciu wygladac jak po chorobie...dlatego to jest istotne..
          > Minimum 20 minut jakiejkolwiek gimnastyki...ktora ruszy serce do jego sredniej
          > wydolnosci..


          od wtorku wyeliminowałam wszystkie węglowogany, jem jaja, wędliny ryby i sałatę
          z oliwą, biorę witaminy. Najbardziej boję się, że nie przetrwam weekendu
          (imprezy) a ja tak lubię czerwone wino ;-(
          Jeśli chodzi o ruchto staram się wracać na piechotę z pracy (4km) lub iść na
          basen, trudniej się zmusić.
          Właściwie od jutra powinnam poczuć poprawę (po 48h), zobaczymy.
    • kklamerka Klamerka - 66 kg 20.04.06, 11:50
      Obecnie ważę 66 kg. Ale u mnie waga się bardzo waha - nawet w przeciągu jednego dnia - nie wiem dlaczego - od 65 do 67, czasem bardziej.

      Mam bardzo niepoukładany rozkład dnia - mam wolny zawód i właściwie sama sobie ustalam godziny - przewaznie popołudniami.

      Ale rano - od dzisiaj - biegam. Pewnie nie uda mi się codziennie, ale tyle co się da.


      Chciałabym dojść do 55 kg - trzy lata temu miałam taką wagę i wyglądałam super. Ale ucieszy mnie waga 60 kg. Mam 167 cm wzrostu. Raczej pełną budowę ciała.


      Pozdrawiam, od dzisiaj z Wami. Klamerka.
    • inka220 Re: Grupa wsparcia dla odchudzających się na wios 27.04.06, 00:02
      hej smile, i tak,nadeszła wiosna, trzeba odkryć brzuchy, a tu sadełko się
      wylewa smile. Zaczęłam właśnie, tzn. w niedziele, kolejną morderczą głodówkę, bo
      dla mnie to jedyny sposób na schudnięcie,niestety... Tzn. nie jedyny, tylko ja
      tak uwazam... Chciałabyśpewnie wiedzieć na czym tak głodówka polega... Jak
      sama nazwa wskazuje, na glodzeniu się...Dziennie moge pozwolić sobie np. tylko
      na jednego banana, albo jogurcik... Jest strasznie,ale jakoś da się wytrzymać.
      Do tego piję duże ilości czerwonej herbaty, polecam, jest naprawde dobra.
      Piszesz że chcesz zrzucić 15 kg... # lata temu miałam podobny problem, ale
      jakoś się udało, w ciagu miesiąca schudłam 12 kg, ale wiesz już chyba jaką
      dietę stosowałam. Tego naprawde nie polecam, odbiło mi się na zdrowiu, ale
      znowu zaczynam to praktykować. Co najważniejsze przez te 3 lata nie było u mnie
      efektu jojo, ale zaznaczam że od tego czasu ciągle piję czerwonąherbate i nie
      używam cukru. Teraz chcę zrzucić ok. 6 kg, myślę że dwa tygodnie wystarczą smile.
      życzę powodzenia i daj znać jakie są efekty smile
      • kklamerka Inka, trzymaj się :XXX 27.04.06, 07:37
        ...ja bym się bała Twojej diety, z różnych powodów, np. takiego, że w trakcie trwania diety chyba nie czujesz się najlepiej, prawda?! Ewa Sałacka u Drzygi w Rozmowach mówiła o głodówce - też stosuje, ale jest w trakcie słaba, a po - fajnie wygląda i dobrze się czuje smile



        Klamerka - 64 kg - bieganie lub MZ
      • warszawianka_jedna Re: Grupa wsparcia dla odchudzających się na wios 28.04.06, 10:06
        inka220 napisała:

        Jak
        > sama nazwa wskazuje, na glodzeniu się...Dziennie moge pozwolić sobie np.
        tylko
        > na jednego banana, albo jogurcik...


        głodówka, to głodówka, żadnych jogurtów czy bananów. Trzeba pić dużo wody a w
        naprawdę kryzysowej sytuacji, można zjeść małą łyżeczkę miodu, bo to cukier
        prosty.Po 48 godzinach, łaknienie mija.
        • f.l.y Re: Grupa wsparcia dla odchudzających się na wios 28.04.06, 14:23
          śniadania dzisiaj nie jadłam, ale za to niedawno na obiad zjadłam smażoną
          cukinię z dużą ilością świeżego koperku (lubię to), popiłam wodą i....kurdę
          zjadłam pół batona 'Jacek'....
          najgorzej siedziec w domu....bo wtedy częściej chce się podgryźć co nie co...
          mam w odwecie wafle ryżowe jak mnie przyciśnie....i marchewkę....
    • kklamerka Uwaga!!! 01.05.06, 08:31
      z tego, co się ostatnio dowiedziałam, żeby warzywa były dobrze przyswajalne przez organizm należy je spryskać kilkoma kroplami tłuszczu, np. oliwki.




      -klam-

      63 kg z kawałkiem tortu dzisiaj na śniadanie smile))
        • agapimu Re: Normalnie... 05.05.06, 10:57
          no ja tez musze zrzucic 5 kg stosuje diete kapusciana ponoc w ciagu 7 dni mozna
          zrzucic do 8 kg na razie dzis 1 dzien no i zamierzam jezdzic na rowerku bo przy
          tej diecie jest wskazane troche wysilku.