Kolejny dzień pracy

29.03.06, 13:18
Wyszłam wqrwiona, zmęczona, zirytowana, zła z morderstwem w oczach. Nic nie
poradzę na alergię na niektórych ludzi. Wnerwiają mnie nie myślący histerycy
oraz totalnie nieporadne młode kobiety. Wrrr.... Zamiast myśleć przed lepiej
przecież spieprzyć to co się robi i non stop prezentować niezadowolenie.
Wrrr... Q^$*%$#*@#%%^$!!!
    • dimanche Re: Kolejny dzień pracy 29.03.06, 13:31
      A kto Cię tak wnerwił, ktoś konkretny, chodzi o konkretną sytuację, czy tak
      ogólnie mówisz, co Cię wqrwia?
      • very_famous Re: Kolejny dzień pracy 29.03.06, 13:33
        Piszę o konkretnych osobach, które wkurzyły mnie dziś w pracy.
        • dimanche Re: Kolejny dzień pracy 29.03.06, 13:42
          very_famous napisała:

          > Piszę o konkretnych osobach, które wkurzyły mnie dziś w pracy.
          A dużo ich było?
          • very_famous Re: Kolejny dzień pracy 29.03.06, 13:47
            Trzy. O jedną za dużo.
            • dimanche Re: Kolejny dzień pracy 29.03.06, 13:51
              Wszędzie niestety znajdzie sie jakies badzieiwe, co popsuje nam cały dzień, a
              badziewie w trzech osobach to już w ogóle! No, ale o co poszło? Chyba, że nie
              możesz opisać...
              • very_famous Re: Kolejny dzień pracy 29.03.06, 14:16
                W ogóle to zaczęło się wczoraj.
                Prowadzę szkolenia komputerowe. Wczoraj na trudne(!!) szkolenie spóźniła się
                panna. Ponad 15 minut. Oczywiście nie potrafi poradzić sobie no bo ominęła ją
                najważniejsza część. Pomimo że każdy przykład, każda cholerna kwerenda była
                rozpisana na tablicy - panna nos trzyma w notatkach, nic nie mówi i nie raczy
                spojrzeć na tablicę albo posłuchać. Na przerwie znika.
                Dziś - duża gadatliwa grupa. 2 osoby ledwo co piszą, mylą się, kasują pliki,
                cała reszta musi na te sierotki czekać. I jeden kwiatek. Typ histeryczny. Nie
                posłucha, nie zastanowi się tylko komentuje, gada, "jej nie wychodzi",
                "katastrofa". W końcu jak ma włączyć nowy plik to nie wie o co mi chodzi.
                Qqqqaaaa!!!!!W połowie kursu! uncertain
                • dimanche Re: Kolejny dzień pracy 29.03.06, 14:19
                  Wiesz, ja tez jestem trochę oporna, jeśli chodzi o korzystanie z kompa. A skoro
                  panna się spóźniła, to chyba jej strata. Przeciez takie szkolenie jest
                  dobrowolne. Więc jak ktos nie korzysta, to się dziwię...
                  • very_famous Re: Kolejny dzień pracy 29.03.06, 14:22
                    Widzisz ja to też wiem. Ale poczucie winy jest silniejsze.
                • de_treville Re: Kolejny dzień pracy 29.03.06, 19:29
                  Juz przeszlo? Jest takie chinskie przeklenstwo: Obys cudze dzieci uczyl... wink
                  M.
                  • dimanche życzę, żeby kolejny był lepszy 29.03.06, 22:30
                    i żeby ludzie nie byli tacy wpieniający...
                  • frida2 Re: Kolejny dzień pracy 29.03.06, 23:10
                    de_treville napisał:

                    > Jest takie chinskie przeklenstwo: Obys cudze dzieci uczyl... wink

                    Przepiękne smile
                    • lizavieta1 Re: Kolejny dzień pracy 30.03.06, 14:54
                      Niestety, ale szkoleniowiec musi miec full cierpliwosci, wtedy praca nie
                      doprowadzi go do frustracji, niektorzy ludzie sa oporni wobec prób nauczania
                      ich, a Ty jestes rozliczana z efektów szkolenia.
                      Tak samo tolerancję musi miec mendzer, opiekun np praktykantów itp
                      • dimanche Re: Kolejny dzień pracy 30.03.06, 16:06
                        chyba dzis nie ma nikogo, kto by nie narzekał, nawet pracując na zlecenie i nie
                        mając szefa na głowie nie moge powiedzieć, żebym była zachwycona. Przykładowo
                        muszę się o wszystko sama upominać, zwłaszcza o wystawienie mi umowy o dzieło -
                        wszyscy robia łaskę jak nie wiem co i są cholernie niesłowni. Szlag!
                        • cienmotyla Re: Kolejny dzień pracy 30.03.06, 16:17
                          no i jak kurs jest płatny a ona go prowadzi to musi w jakis tam sposób byc
                          barrrrdzo cierpliwa..
                          inaczej firma straciła by klientów a ona prace..
                          • very_famous Re: Kolejny dzień pracy 30.03.06, 19:10
                            > no i jak kurs jest płatny a ona go prowadzi to musi w jakis tam sposób byc
                            > barrrrdzo cierpliwa..

                            Jestem wybitnie cierpliwa i wiele w tej pracy widziałam, ale przy niektórych
                            ręce opadają i krew zalewa. Ale tu chyba nie o cierpliwość też idzie.
                            • adep1 Re: Kolejny dzień pracy....będzie ich wiele ;-) 30.03.06, 19:21
                              Zajmowałam się szkoleniami z zupełnie innej dziedziny - zupełnie tak samo...
                              Zawsze znajdą się ludzie, którym się pomyliło miejsce, temat, sama potrzeba
                              szkolenia jak i potrzeba zajęcia się tym rodzajem pracy itd... jednym słowem
                              totalne nieporozumienie i "kara boska";
                              z czasem nabierzesz dystansu - a jak nie, to dostaniesz zawału... czego Ci nie
                              życzę, więc musisz nabrać dystansu!

                              A może to wina tego, że wczoraj księżyc był w nowiu? wink) to podobno źle działa
                              na ludzi..
                              • dimanche Jutro juz piątek, odpoczniecie sobie 30.03.06, 20:30
                                chociaż w weekend tez niektórzy ostro zapierd...ją...
                                • c.kapturek Re: Jutro juz piątek, odpoczniecie sobie 31.03.06, 01:29
                                  ;D
    • zo_h Re: Kolejny dzień pracy 31.03.06, 16:06
      Ludzie wszędzie wkurzają … przykład z dziś ... dzwoni jakiś stary cap ... i choć
      przed nazwiskiem kilka tytułów naukowych, nie uświadczysz za grosz kultury, na
      znajomość słów dzień dobry i przepraszam liczyć nie można.

      Po miły wstępie szybkie przejście do sedna sprawy ...

      - Wy tam w dziale Teleinformatycznym macie dyskietki z tym ... no ja nie wiem
      jak się to nazywa ... takie do pisania ... niech no ktoś przyniesie mi je, bo
      chciałem sobie cos napisać na komputerze.

      Po moim stwierdzeniu że "miły" pan powinien sobie wykupić licencję, delikwent
      skwitował to następująco:

      - Chyba się nie dogadamy ... widzę że nie ma z kim rozmawiać.

      A na dowidzenia "przyjemne" dla ucha kłapnięcie słuchawki.

      Mimo wszystko jestem zadowolony, bo "przyjemniak" spławił się sam ... i to
      całkiem sprawnie big_grin.

      Pozdrawiam.
    • very_famous Wrrrrrrr :/ 05.04.06, 13:07
      W piątek będę szczęśliwa że to koniec tej okropnej grupy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja