Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~

30.03.06, 01:41
5."POCAŁUJ NA DOBRANOC "

NOC WCALE NIE JEST PO TO ABY SPAĆ.
W NOCY NAJLEPIEJ SŁYCHAĆ CISZĘ.
POCAŁUJ MNIE NA DOBRANOC,
POCAŁUJ , POCAŁUJ NA DOBRANOC.
ZA OKNEM CZYHA ZGROZA,
ZA DRZWIAMI STRACH..
ZOSTAŃ TU ZE MNĄ
NIE CHCĘ BYĆ SAMA.
POCAŁUJ MNIE NA DOBRANOC,
POCAŁUJ,POCAŁUJ NA DOBRANOC.
PAMIĘTAM JAK SZLIŚMY POD GÓRĘ,
STROMĄ, SKALISTĄ.
CODZIENNIE MOGĘ SIĘ WSPINAĆ
RAZEM Z TOBĄ.
PRZEZ CZTERY PORY ROKU,
NIEPEWNE I POGODNE,
POD NIEBEM OTWARTYM
BŁĘKITEM WYTARTYM
GDZIE STRASZY SIĘ PIEKŁEM.
NOC WCALE NIE JEST PO TO ABY SPAĆ.
W NOCY NAJLEPIEJ SŁYCHAĆ CISZĘ.
POCAŁUJ MNIE NA DOBRANOC,
POCAŁUJ, POCAŁUJ NA DOBRANOC.
POCAŁUJ, POCAŁUJ , POCAŁUJ
NA DOBRANOC.

    • c.kapturek Re: Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~ 31.03.06, 01:31
      smile)))
      • skiela1 Re: Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~ 02.04.06, 03:38
        Na ksiedza

        Pewnego razu Karol Wojtyla wybral sie na samotna wycieczke w góry. Ubrany
        sportowo, wygladal tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wedrówki
        spostrzegl, ze zapomnial zegarka, podszedl wiec do opalajacej sie na uboczu
        mlodej kobiety i juz mial zapytac o godzine, gdy ta usmiechnela sie.
        - Zapomnial pan zegarka, co?
        - A skad pani wie? - zapytal zaskoczony Wojtyla.
        - Z doswiadczenia - odrzekla - Jest pan dzis juz dziesiatym mezczyzna, który
        zapomnial zegarka. Zaczyna sie od zegarka, potem proponuje sie winko, wieczorem
        dansing...
        - Alez prosze pani, ja jestem ksiedzem - przerwal jej zawstydzony Wojtyla
        - Wie pan - odpowiedziala rozbawiona nieznajoma - podrywano mnie w rózny sposób,
        ale na ksiedza to pierwszy raz.

    • lekia Re: Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~ 01.04.06, 01:57
      tak mnie cos naszlo na szkolny humor

      Nauczycielka do Jasia: - Zawsze gdy jest klasówka, ciebie nie ma w szkole z
      powodu chorej babci. - Proszę pani, my też podejrzewamy, że babcia symuluje.

      Skończył się rok szkolny. Spotykają się dwaj koledzy. - I jak u ciebie? -
      Ojciec mnie zlał dwa razy. - Dlaczego dwa razy? - Pierwszy raz jak mu pokazałem
      świadectwo ukończenia ósmej klasy a drugi raz jak się zorientował, że to jego
      stare świadectwo.

      Przychodzi żółw do sklepu i mówi: - Poproszę wiadro wody. Sprzedawca podaje mu
      wiadro. Żółw: - Ile płacę? - Nic, weź sobie. Następnego dnia znów przychodzi po
      wiadro wody. Trzeciego dnia sprzedawca nie wytrzymał pyta się: - Dlaczego
      żółwiu codziennie przychodzisz po wiadro wody? Żółw na to: - My tu gadu, gadu,
      a mi się chałupa pali...

      Nauczyciel upomina ucznia: - Znowu się spóźniłeś! - Bo proszę pana, musiałem
      umyć szyję i nogi. Ale to już się nigdy nie powtórzy.

      Mamo, ten pan je zupę widelcem! A teraz pije wodę z wazonu! Ojej, zaczyna jeść
      obrus! - Synu, przestań się śmiać i oddaj panu okulary.


      Chłopak mówi do dziewczyny: - Możesz mi dać swoje zdjęcie? - A co, podobam ci
      się? - Nie, moja siostra zbiera Pokemony.

      Przychodzi żaba do weterynarza: - Co pani dolega? A żaba na to: - Panie
      doktorze, nic nie kumam.

      poniewaz wole zabe od baby,pozwolilam sobie zmienic
      - Przychodzi żaba do lekarza w skarpetce na głowie. - Co pani jest? - pyta
      doktor. - Bez żartów, koleś, to jest napad!

      Pasażer pyta kierowcę Malucha: - Co to za mur, wzdłuż którego jedziemy? - To
      nie mur, to krawężnik.
    • rene8 Re: Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~ 01.04.06, 02:06
      Skiela cudne!

      Dziękuję z utulenie do snusmile
    • skiela1 Spij...bajki snij... 01.04.06, 06:00

      Śpij bajki śnij
      Kolorowe piękne dobre bajki
      W nich na łące ty
      Wokół ciebie niezapominajki
      Abyś zapamiętał sen radosny
      Pełen słońca i oddechów wiosny

      Sen gdzie powietrze niesie wiatr od gęstwin
      Las
      Sen gdzie są rzeki w których żyją kwiaty
      Tam wszystko jest
      Zdrowe jak sen dobre jak sen
      Twój sen

      Śpij bajki śnij
      A w tych bajkach jasny dom z ogrodem
      W nim owoców raj
      A wokoło małe domki z miodem
      Można zbierać wielkie kosze malin
      Nie ma dymu fabryk miasta spalin

      Tam gdzie łagodną ciszę zdobi koncert
      Ptak
      Tam tam gdzie życie się wydaje czarem
      Cudownym darem
      Takim jak ty jak dla nas ty
      Jak ty

      Śpij bajki śnij
      Aż nadejdzie wreszcie dzień wspaniały
      Gdy obudzisz się
      Ujrzysz nagle świat tych bajek cały
      Wreszcie spełni się twój sen radosny
      Pełen słońca i oddechów wiosny

      Sen
      Gdzie powietrze niesie wiatr od gęstwin
      Las
      Sen gdzie są rzeki w których żyją kwiaty
      Przyrzekam ci nadejdzie dzień
      Sen spełni się
      Już śpij






    • skiela1 Re: Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~ 02.04.06, 03:25
      *

      Sa takie chwile gluche,
      chwile beznadziejne
      - czy wydobede jeszcze z siebie mysl, czy z serca cieplo wykrzesze?
      Nie zrywaj wówczas ze mna,
      gniewem moim wtedy sie nie przejmuj.
      To nie jest gniew, to nic - to tylko puste wybrzeze.
      Lecz wtedy tak bardzo mi ciazy nawet najlzejszy ciezar.
      Ide, lecz caly stoje, nie czuje zadnego ruchu.
      Pamietaj wówczas - nie stoisz,
      lecz w ciszy te sily sie preza,
      które odnajda swa droge, te sily, które wybuchna.
      I wtedy znów - nie gwaltownie, nie caly soba naraz.
      Rozkladaj momenty serca, rozkladaj napór woli.
      W goraczkowym blasku zrenic niech sie natychmiast
      nie spala to, co rosnie w okresach zastoju.

    • skiela1 Re: Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~ 02.04.06, 03:35
      Co mi mówisz górski strumieniu?
      W którym miejscu ze mna sie spotkasz?
      Ze mna, który takze przemijam?...

      Zatrzymaj sie
      - to przemijanie ma sens!

      Potok sie nie zdumiewa,
      lecz zdumiewa sie czlowiek!

      Kiedys temu zdumieniu
      nadano imie "Adam".

      Zatrzymaj sie...
      ...we mnie jest miejsce spotkania
      " z Przedwiecznym Slowem"

      Jesli chcesz znalezc zródlo
      musisz isc do góry, pod prad.

      Gdzie jestes zródlo?
      Cisza.
      Dlaczego milczysz?
      Jakze starannie ukryles
      tajemnice twego poczatku.

      Pozwól mi wargi umoczyc
      w zródlanej wodzie,
      odczuc swiezosc.

      *
    • skiela1 Re: Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~ 02.04.06, 03:50
      A to pech!

      Podobno po wyborze na Papieza, Jan Pawel II powiedzial do ksiedza Dziwisza...
      "No widzisz Stasiu ...i juz po nartach."

    • skiela1 Re: Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~ 02.04.06, 03:53
      Jak sie do mnie dzwoni?

      Po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce, na swiecie zamieszanie, Zbigniew
      Brzezinski (ówczesny doradca prezydenta USA) mial nawiazac kontakt z Watykanem.
      Z trudnosciami zdobyl telefon do Stolicy Apostolskiej i udalo mu sie porozmawiac
      z Papiezem. Na koniec rozmowy poprosil:
      - Czy Wasza Swiatobliwosc zechcialby udostepnic prywatny numer telefonu do
      wykorzystania w naglym wypadku?
      Papiez odsunal sluchawke i do ksiedza Dziwisza niesmialo:
      - Czy ja mam jakis prywatny telefon?

    • skiela1 Re: Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~ 02.04.06, 03:55
      Bez przesady z ta powaga

      Wypowiedz jednego czlowieka z gwardii watykanskiej. "Ilekroc Papiez przechodzil
      obok nas a my stalismy wyprostowani jak struny, i z powazna mina, zawsze to
      pociagal nas za guziki albo za troczki zeby nas rozsmieszyc... zawsze Mu sie
      udawalo."

    • skiela1 Re: Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~ 02.04.06, 03:58
      Jakie powitanie lubimy najbardziej

      Jedna z sióstr zakonnych, które pomagaly Papiezowi w codziennych sprawach
      zwrócila sie do polskiego ksiedza z prosba aby nauczyl ja kilku slów po polsku.
      Uzasadnila, ze milo bylo by Ojcu Swietemu, gdyby mogla sie z nim przywitac w
      jego ojczystym jezyku. Ksiadz spelnil jej prosbe. Nastepnego dnia podajac
      sniadanie siostra zwrócila sie do Ojca Swietego "Jak sie masz Koteczku...?"

    • skiela1 Re: Na Dobranoc~~~~~~~~~~~~~~~~ 02.04.06, 03:59
      Uwaga, szef patrzy!

      Znana jest sklonnosc Karola Wojtyly do zartów. Jego osobisty lekarz opowiada jak
      podczas jednej z podrózy Ojciec Swiety nie czul sie zbyt dobrze, po wczesniej
      zjedzonych plackach kartoflanych. Doktor zaproponowal kilka kropel "Napoleona".
      Papiez zapytal wtedy na jakiej sa wysokosci. Lekarz poszedl zapytac, wrócil i
      podal pulap, na jakim znajdowal sie samolot. Ojciec Swiety wzniósl reke do góry
      i powiedzial: ”Nie moge, Szef za blisko”.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja