sloggi
02.04.06, 12:58
Batonik na poprawę nastroju, miska czipsów przed telewizorem, frytki na obiad,
fast food złapany w biegu. To szaleństwo, także w dosłownym znaczeniu tego słowa.
Zdaniem brytyjskich naukowców złe odżywianie odpowiada za wzrost chorób
psychicznych.
W ostatnim półwieczu nasze posiłki przeszły istną rewolucję. Z jednej strony
powszechne w sklepach półprodukty i konserwanty znacznie ułatwiły życie i
przyrządzanie posiłków, ale z drugiej - spustoszyły nasze organizmy.
facet.interia.pl/news?inf=733865