skiela1
03.04.06, 02:15
Szukam młodych kobiet, które mają już swoje dzieci, chętnych do oddania
komórek jajowych niepłodnym kobietom. Za jednorazowe pobranie komórek zapłacę
od 4 do 6 tysięcy złotych. Bardzo proszę o poważne oferty.
Na podobne ogłoszenia odpowiada wiele dziewczyn w wieku prokreacyjnym, bo
oprócz zwykłej ciekawości pcha je do tego trudna sytuacja materialna.
Kilkutysięczny, szybki zarobek może być sporym zastrzykiem finansowym w
domowym budżecie.
Ich partnerzy też nie widzą przeszkód. Jeśli zdarzają się małżonkowie
wysyłający swoje kobiety pod latarnię (niedawno opisany w prasie przypadek
oficera po misjach w Iraku i Afganistanie, który był alfonsem swojej ślubnej),
to tym bardziej skuszą się w tym przypadku. Nie zniechęci ich być może nawet
fakt, iż przy pobieraniu komórek jajowych stosuje się środki hormonalne.
Pracownik jednej z przychodni leczenia niepłodności w Warszawie: - U nas
komórki oddają kobiety, które same stymulują się do zabiegu i tych komórek
mają sporo i zgadzają się je bezpłatnie, z dobrego serca oddać innym
niepłodnym parom. Ale takich kobiet jest niewiele.
Ryzyko sprzedaży własnych komórek bierzemy na siebie, ale dobrze jest
uwzględnić wszelkie niuanse tej historii. Zagrożenie hormonalne, sanitarne,
względy etyczne.
Nadchodzi nowy dzień, czas handlu wszystkim, czym się tylko da – po nerkach
idzie popyt na jaja. Wielkanoc tuż-tuż, ale przecież nie o to w tym wszystkim
chyba chodzi?
Jaja sobie robia..z powaznej sprawy..