zabobony/łańcuszki szczęścia i nieszsczęścia

03.04.06, 10:00
Dostałam wczoraj łańcuszek (rok temu ta sama historia) następującej
treści:"Dzis mija enty dzień od wędrówki Jana Pawła II, roześlij x osobom to
info, to będziesz mieć x dni szczęścia, bo w przeciwnym razie czeka Cię x
nieszczęscia". nie wiem, co ludziom odpier., ale to są przecież zabobony. Jak
mozna w ogóle komuś coś takiego wysłać - czy ktoś mnie tu będzie straszył, żę
jak nie, to mnie dopiero spotka nieszczęście. A jak nie mam kasy na koncie
swojej komórki (gdyż mam na kartę), to co wtedy? kasuję natychmiast takie
bzdury, ja nikogo nie będę straszyć...Posługiwanie się osobą papieża w
rozsyłaniu tych zabobonnnych pierdół powinno byc surowo karane. To dopieo
jest grzech. Nawet księża już o tym zaczęli mówić. Ale widze, że ludzie dalej
rozyłają.
    • madziulec Re: zabobony/łańcuszki szczęścia i nieszsczęścia 03.04.06, 10:10
      Wiesz co odpisalam??? Moze tragicznie, ale prawdziwie. Ze mija dokladnie tyle
      samo dni od dnia gdy moj eks mnie po raz pierwszy uderzyl.
      I co? Mam rozsylac dalej?
      Otrzymalam odpowiedz delikatna - jak uwazasz....

      Mysle, ze od tej osoby juz wiecej nei dostane durnych lancuszkow.
      Aha, napisalam jeszcez, ze sa urodziny mojego syna i nawet o tyhc urodzinach nie
      pamieta ojciec...
      • dimanche Re: zabobony/łańcuszki szczęścia i nieszsczęścia 03.04.06, 10:35
        no bo ludziom tak czasem trzeba z grubej rury, żeby ich zawstydzić...
        • cienmotyla o kur....Jak ja nie lubie łancuszków wrrr 03.04.06, 23:59
Pełna wersja