Nowalijki...to juz przeszlosc...

04.04.06, 16:09


Dawniej wiosna kojarzyła się ze świeżym szczypiorkiem i sałatą, a lato - z
pomidorami. Teraz wszystkie warzywa możemy kupić przez 12 miesięcy, ale czy
zawsze są równie zdrowe?

Słownik języka polskiego definiuje nowalijki jako "młode jarzyny ukazujące się
po raz pierwszy w danym roku". Czy zatem w ogóle możemy dzisiaj mówić o
nowalijkach?

Nie możemy, bo sezonowe jarzyny, które kiedyś pojawiały się w sklepach tylko
na wiosnę, teraz dostępne są przez cały rok. Najczęściej sprowadzane są z
zagranicy, z krajów o cieplejszym klimacie. Nie sądzę, żeby komuś opłacało się
je hodować w Polsce pod szkłem przy siarczystym mrozie na zewnątrz. Te
importowane są po prostu tańsze.
kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54930,3259171.html
A smak tego pierwszego szczypiorku czy rzodkiewek-niezapomniany.
Smaku sobie narobilam....w lodowce powinnam miec rzodkiewki...jak jeszcze nie
zwiedly..tongue_out
    • dimanche Re: Nowalijki...to juz przeszlosc... 04.04.06, 16:27
      bo my w bardzo głupich czasach żyjemy...
      • skiela1 Re: Nowalijki...to juz przeszlosc... 04.04.06, 16:39
        kupilam truskawki....bleee
Pełna wersja