kompleksy, które nas ograniczają

05.04.06, 15:07
Sloggi cos wspomniał o samoakceptacji - tak myślę sobie, że wiele osób nawet
nie zdaje sobie sprawy , jak potworne ma kompleksy, niekiedy głęboko ukryte.
Ja sama mam dużo, ale przynajmniej się do nich przyznaje - wiele rzeczy bym
chętnie u siebie zmieniła, co nie znaczy, że to jest takie proste np.
zoperowałabym mały garbek na nosie, zmieniłabym tez chętnie swój charakter -
wzorem dla mnie są kobiety, które mają dużo wdzięku (gdzież on się podział?)
potrafią świetnie gotować, świetnie sobie radzą ze wszystkim, i mają w sobie
takie coś, że są wszędzie lubiane, i w pracy, i w rodzinie...no i coś by
trzeba było zrobić z tą pernamentną nerwowością i złoszczeniem się...
    • towita Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 15:13
      Mnie się wciąż wydaje, ze jestem złą matką. Bierze się to stąd, że moja siostra
      ma czworo dzieci, nie pracuje, te dzieci są jej oczkami w głowie i naprawdę są
      fajne - nie mają problemów w szkole, nie przynoszą uwag itp.
      A ja co? pracuję, jedno dziecko na świetlicy, drugie z opiekunką...
      Lubię czasem wyskoczyć na piwko.
      Kocham swoje dzieci bardzo, bardzo mocno, kiedy są chore nie śpię po nocach i
      mam anielską cierpliwość kiedy szaleją i psocą.
      A jednak, czasem czuję się winna, że nie jestem taka jak moja siostra...
      • warszawianka_jedna Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 15:29
        ale by było nudno, gdyby wszyscy byli tacy wspaniali i idealni.
        Co dla jednych jest wadą, dla drugich jest zaletą, dlatego trzeba być sobą.
      • dimanche Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 15:31
        moje kompleksy prawdopodobnie wdużej mierze biorą się z braku ojca, a takżę
        stąd, żę mam cholerne ambicje - jestem spod koziorożca, a koziorożec nie
        zadowala się byle czym...
        • warszawianka_jedna Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 15:36
          dimanche napisała:

          > jestem spod koziorożca, a koziorożec nie
          > zadowala się byle czym...


          no to, witaj w klubie, ja jestem z 17 stycznia wink
          • dimanche Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 15:38
            warszawianka_jedna napisała:

            > > no to, witaj w klubie, ja jestem z 17 stycznia wink

            to jesteś typowym koziorożcem, bo ja z 27 grudnia - to troche też pod wpływem
            strzelca...
            >
    • denton76 Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 15:29
      jedyny kompleks jaki mam to rekreacyjny po Warszawą
      • dimanche Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 15:31
        i nie masz innych? oj, maczo...
        • denton76 Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 15:34
          o tych innych rozmawiam tylko z moją terapeutką, teraz leczymy kompleks
          wyższości tongue_out
        • dimanche ale mam też dużo zalet 05.04.06, 15:35
          których przez wrodzoną skromność nie wymienię...jedyne co mogę powiedzieć
          dobrego o sobie to, że jestem piekielnie uzdolniona...i zdarzało mi się
          rozbawiać klasę na lekcjach, a teraz robię to na studiach...
          vanitas vanitatum et omnia vanitas
          • denton76 Re: ale mam też dużo zalet 05.04.06, 19:16
            dimanche napisała:

            > których przez wrodzoną skromność nie wymienię...jedyne co mogę powiedzieć
            > dobrego o sobie to, że jestem piekielnie uzdolniona...
            a piekielnie ładna też?
            • dimanche Re: ale mam też dużo zalet 05.04.06, 19:39
              denton76 napisał:

              > dimanche napisała:
              >
              > > których przez wrodzoną skromność nie wymienię...jedyne co mogę powiedzieć
              >
              > > dobrego o sobie to, że jestem piekielnie uzdolniona...
              > a piekielnie ładna też?
              Nie mnie to oceniać, nie sądzę, zebym była piekielnie ładna, jestem bardzo
              przeciętna pod każym względem...
    • sloggi Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 15:37
      Mam sporo kompleksów, ale też i mam zalety.
      Równoważą się i dzięki temu trzymam pion.
      • dimanche Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 15:38
        sloggi napisał:

        > Mam sporo kompleksów, ale też i mam zalety.
        > Równoważą się i dzięki temu trzymam pion.


        Ale nam o nich nie opowiesz?
        • dimanche a moją zaletą jest to, że je tu omawiam odważnie 05.04.06, 15:40
          na forum, że czytacie je i możecie sobie o mnie rózne rzeczy pomysleć, a ja się
          tym wcale nie przejmuję - a może tzn., że ja tych kompleksów nie mam tak
          naprawdę?
          • skiela1 Re: a moją zaletą jest to, że je tu omawiam odważ 05.04.06, 19:42
            dimanche napisała:

            > na forum, że czytacie je i możecie sobie o mnie rózne rzeczy pomysleć, a ja się
            >
            > tym wcale nie przejmuję - a może tzn., że ja tych kompleksów nie mam tak
            > naprawdę?

            Moim zdaniem..ktos zrobil swietna robote "zakompleksiajac"Cie.
            Jestes jedynaczka?
            • dimanche Re: a moją zaletą jest to, że je tu omawiam odważ 05.04.06, 19:45
              Nie, mam młodszego brata./ A dlaczego pytasz?
        • sloggi Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 17:15
          Nie, nie opowiem smile
          ps. pogrzeb w starszych wątkach, sporo się dowiesz.
      • skiela1 Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 18:59
        sloggi napisał:

        > Mam sporo kompleksów, ale też i mam zalety.
        > Równoważą się i dzięki temu trzymam pion.

        Kompleksy masz?smile...to dobry z Ciebie artysta....
    • frida2 Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 17:05
      Mam kompleksy, kiedyś mi przeszkadzały teraz absolutnie.
      • sloggi Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 17:16
        frida2 napisała:

        > Mam kompleksy, kiedyś mi przeszkadzały teraz absolutnie.

        Muszę wytrzeć montor.
        • frida2 Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 17:17
          sloggi napisał:

          > Muszę wytrzeć montor.

          A ktoś Ci broni? tongue_out
          • sloggi Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 17:24
            Czarna krowa w kropy bordo...
            • frida2 Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 17:25
              Masz nienaganną dykcję.
    • skiela1 Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 18:57
      dimanche napisała:

      zmieniłabym tez chętnie swój charakter -
      > wzorem dla mnie są kobiety, które mają dużo wdzięku (gdzież on się podział?)
      > potrafią świetnie gotować, świetnie sobie radzą ze wszystkim, i mają w sobie
      > takie coś, że są wszędzie lubiane, i w pracy, i w rodzinie...no i coś by
      > trzeba było zrobić z tą pernamentną nerwowością i złoszczeniem się...

      Alez dimanche te zalety,ktore wymienilas nie maja nic wspolnego z charakterem.
      Nerwowosc to tez nie charakter...mozna to wytrenowac..jezeli sie bardzo chce.
    • c.kapturek Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 19:57
      mnie ogranicza moja waga, której się dorobiłam przez ostatnie ok 6 lat.
      reszte mi pasujesmile)))
      • dimanche Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 20:00
        zapomniałam dodać, że mam fatalny chód - prawidłowo jest stawiać stopę na
        palce, a ja chodze na piętach i przez to wygląda to koszmarnie...
        • c.kapturek Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 20:06
          ups, a ja też stawiam krok poczawszy od pięty, ale lubie taksmile))))))
      • skiela1 Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 20:01
        c.kapturek napisała:

        > mnie ogranicza moja waga, której się dorobiłam przez ostatnie ok 6 lat.
        > reszte mi pasujesmile)))

        Wyrzuc wage przez okno,niech Ci nie przeszkadza.
        Nie ma nic gorszego niz waga w domu...znam takich co to sie codziennie
        waza...idioctwo...
        • c.kapturek Re: kompleksy, które nas ograniczają 05.04.06, 20:04
          dobra rada Skiela, dzięksysmile)))))
Pełna wersja