tomek854
06.04.06, 00:30
Bogatszy o wiele wspaniałych wrażeń, parę miłych chwil z dawnymi, a poznanymi na nowo przyjaciółmi, mnóstwem zdjęć, dodatkowym doświadczeniem kierowcy (osobiście przetrzaskałem zdrowo ponad 4000 km przez Słowacje, Węgry, Serbię, Bułgarię i Turcję) i po prostu uszami mi się te wrażenia wylewają.
Są jednak dobrzy ludzie na tym świecie, bo to dzięki nim wyprawa doszła do skutku a w ogole kolejny raz przkonałem się o słuszności tezy, że nalezy być optymistą. Na zdrowy rozum to nie miało się prawa udać - a było super