skiela1
06.04.06, 02:37
„Siema, jaką brykę ujeżdżasz?” – zagadał do mnie mój komunikator internetowy
anonimowym głosem jakiegoś siedmiocyfrowego numeru. Nic mnie już nie zdziwi po
tym, gdy dostałem smsa z pytaniem, czy jestem fajna. Nie jestem.
Badacze społeczni od dawna prorokują, że rozwój technologii komunikacyjnych
doprowadzi do upadku prawdziwych międzyludzkich więzi. Zamiast pogadać z
sąsiadem – czat „gorące 65-latki”, zamiast rozmowy z dzieckiem –
telekonferencja z kumplami w Izraelu, zamiast wspólnej rodzinnej kolacji –
sms-owa pogawędka z nieznajomym. Zamiast lepkich kontaktów ze skrzeczącą
rzeczywistością – aseptyczne ślizganie się po cyfrowych łączach. Ale czy
rzeczywiście tak jest, że Internet i telefonia komórkowa doprowadzą do upadku
zwykłych ludzkich kontaktów?