"Trzeba dbac o tę miłosć.."

06.04.06, 12:24
Własnie słucham Edysi B i z Krzysiem K tak mi śpeiwa..

Jak dbać?
    • denton76 Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 12:30
      odchodzić od siebie raz na jakiś czas, żeby zrozumieć co znaczy miłość
      • kyniu1 Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 12:59
        Odchodzenie może się źle skończyć. A jak druga osoba zapomni wrócic?
        • denton76 Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 14:43
          kyniu1 napisał:

          > Odchodzenie może się źle skończyć. A jak druga osoba zapomni wrócic?
          wtedy trzeba zacząć dbać o siebie, żeby znaleźć nową miłość
          • kyniu1 Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 15:17
            Mądre słowa. Cóż ruszjamy w takim razie na łowy.
    • dimanche Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 12:30
      chyba akceptować i wspierać bez względu na wszystko. Kiedyś wdałam się na
      jakimś forum w dyskusje, bo facet pisał, żę zarabia 3 tys. PLN, a małżonce
      zawsze małó. Jak taka mądra niech sama zarabia...Ja nigdy mojemu mężowi nie
      wypominałam 1100 zł, bo wiem, ze to nie jego wina, że mu tak płaćą, bo tam tak
      płacą wszystkim. Ma tylko motywację, żeby coś zmienić, ale na razie popracuje
      tam jeszcze ze 2 lata...Najgorsze jest wypominanie czegoś, chociaż też mi się
      to zdarzałó, ale nie w kwestiach materialnych...Dbać tzn pracować nad sobą i
      nad związkiem. Ludzie powinni się nawzajem mobilizować. A mój mąż dba o mnie
      tak, że zawsze mnie wspiera w czasie choroby...
      • f.l.y Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 12:36
        szanować się wzajemnie przez czas cały...
        nie ograniczać się...
        kochać się przede wszystkim smile
      • rene8 Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 12:36
        A ja bym chciała mieć dom.
        Kogoś komu zrobię jajecznice na śniadanie i kanapki do pracy
        To chyba się zalicza do "dbałości o miłosc?"
        • f.l.y Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 12:37
          myślę, że tak... smile

          w te kanapki to karteczkę możesz czasem włożyć z ciepłym słowem...
          ja tak jeszcze robię smile
          • dimanche Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 12:40
            a mój mąż sam sobie rano robi kanapki, bo nie chce mnie budzić, ale jak ja
            szłam na wykłady to zawsze zrywał się i mi robił...A ja potrafię mu powiedzieć,
            że czegos nie zrobię, bo mi się nie chce - czy jestem zła?
            • sloggi Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 12:51
              Nie zła tylko bardzo leniwa.
              • dimanche Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 12:57
                Bo On jest za bardzo zaradny i opiekuńczy, czasem powinien być stanowczy...
                • sloggi Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 13:01
                  dimanche napisała:

                  > Bo On jest za bardzo zaradny i opiekuńczy, czasem powinien być stanowczy...

                  A Ty z tego korzystasz.
                  • dimanche Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 13:04
                    On mi za łatwo ustępuje...a ja korzystam, no korzystam...był juz wątek o zbyt
                    dobrych facetach...
        • sloggi Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 12:53
          rene8 napisała:

          > A ja bym chciała mieć dom.
          > Kogoś komu zrobię jajecznice na śniadanie i kanapki do pracy
          > To chyba się zalicza do "dbałości o miłosc?"

          A według mnie to się zalicza do dbałosci o faceta.
          • towita Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 12:57
            Oczywiście, że o faceta, ale mój mężczyzna to moja miłość.
            • sloggi Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 13:04
              Wszystko ok, tylko miłość najpierw trzeba wyhodować, a potem o nią dbać.
              Bez dbania, o czym wszyscy wiemy, miłość usycha.
              • towita Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 13:11
                No, jak niepodlewany kwiatuszeksad
                • rene8 Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 13:26
                  Czasem nawozu potrzebuje kwiatuszek...
                  • f.l.y Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 13:29
                    dbający o rośliny wielbiciel, nie zawsze dobrze dba o TEN kwiatuszek.....
                    dobrze rozumiem?

                    zaraz mi sie dostanie... smile)
                  • sloggi Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 13:54
                    rene8 napisała:

                    > Czasem nawozu potrzebuje kwiatuszek...

                    No proszę Cie, skojarzyło mi się z gównianą miłością tongue_out
                • lekia Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 19:44
                  a mój kwiatuszek(a mam go jednego)wypiął swój korzen,chyba mu tak wygodnie,nie
                  bede zmieniac jego polozenia,bo choćbym nie wiem jak ugniatała,prz tym tak sie
                  skubany kreci,że korzen pozostaje na wierzchu(ja miec lewe rec)
    • skiela1 Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 14:44
      Jezeli chodzi o dbanie to pol biedy...gorzej gdy trzeba ja reanimowac....a to
      juz jest co innego.
      • rene8 Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 15:18
        Wiesz Skiela ?
        Reanimacja może się wiązac z utrtą pewnych bodzćów.
        Ja tak nie chcę.
        • dimanche Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 15:34
          A ile to cierpliwości wymaga...nieraz Cię ten drugi człowiek dobija, choćbyście
          nie wiem jak byli zakochani, no i albo trzeba czasem coś przemilczeć albo kawe
          na ławę - ja stosuję te drugą opcje, nie polecam...
        • skiela1 Re: "Trzeba dbac o tę miłosć.." 06.04.06, 20:25
          rene8 napisała:

          > Wiesz Skiela ?
          > Reanimacja może się wiązac z utrtą pewnych bodzćów.
          > Ja tak nie chcę.

          reanimacja to jest ostatecznosc bez wzgledu na skutki uboczne...
          ..albo ratujemy albo nie...
Pełna wersja