Artur Bryliński wyszedł na wolność

06.04.06, 13:51
Artur Bryliński, skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo dwóch gangsterów,
opuścił w czwartek przed południem więzienie we Włocławku. Bryliński,
pierwowzór jednego z bohaterów filmu "Dług", zwrócił się o ułaskawienie do
prezydenta Lecha Kaczyńskiego; procedura trwa.

"Podstawą zwolnienia było postanowienie o udzieleniu przerwy w odbywaniu kary
wydane przez ministerstwo sprawiedliwości" - wyjaśnił w rozmowie z
dziennikarzami z-ca dyr. Zakładu Karnego we Włocławku Leszek Lubicki.

Przed budynkiem więzienia czekała na Brylińskiego narzeczona. On sam
powiedział dziennikarzom, że swoje wyjście z więzienia "traktuje jako dłuższą
przepustkę, gdyż cały czas nie zapadła decyzja prezydenta" w sprawie
ułaskawienia. "Mam jednak nadzieje, że (prezydent) mnie ułaskawi" -
podkreślił. Wyrok Brylińskiego formalnie kończy się w 2019 r.

O zastosowanie prawa łaski wobec Brylińskiego do prezydenta zwrócił się
minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Według niego zasługuje on na
przedterminowe zwolnienie, ale z zastosowaniem okresu próbnego.

Na początku lat 90. młodzi biznesmeni Artur Bryliński, Sławomir Sikora i
Tomasz K. wplątali się w układy z pochodzącym ze Śląska Grzegorzem G.,
zajmującym się m.in. handlem kradzionym towarem i wymuszaniem zwrotu
fikcyjnych długów. Pewnego dnia G. zażądał od nich zwrotu nieistniejącej
pożyczki. Szantażował ich, groził śmiercią, zmuszał do popełniania przestępstw
(m.in. fałszowania czeków), Brylińskiemu zabrał dokumenty i odcisnął na nożu
jego odciski palców, strasząc, że podrzuci ten nóż w miejscu jakiejś zbrodni.

W marcu 1994 r. Bryliński z kolegami zwabił Grzegorza G., który przyjechał ze
swym "ochroniarzem", Mariuszem K. W mieszkaniu Sikory skrępowali ich i
wywieźli za miasto. W lesie pod Maciejowicami obaj prześladowcy zostali zabici
- nożem i tasakiem. Odcięte piłką do metalu głowy obu ofiar zostały
zmasakrowane, by utrudnić ich identyfikację. Sprawcy pozbyli się bezgłowych
ciał, wrzucając je w foliowych workach do Wisły. Głowy i narzędzia zbrodni
wrzucili do Pilicy.

Zbrodnia wyszła na jaw po kilku dniach, gdy ciała wypłynęły na brzeg. Sprawcy
przyznali się policji do zbrodni i opowiedzieli o niej w szczegółach.

Warszawski sąd wojewódzki w listopadzie 1997 r. skazał Brylińskiego i Sikorę
na kary po 25 lat więzienia. Tomasza K. skazano na 12 lat więzienia. Sąd
Apelacyjny utrzymał kary dla obu, Tomaszowi K. obniżono wyrok do 11,5 roku. W
2001 r. Sąd Najwyższy oddalił kasacje Sikory i Brylińskiego.

Sławomira Sikorę w 2005 r. ułaskawił prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Cała - choć przetworzona - historia stała się kanwą obsypanego nagrodami filmu
fabularnego Krzysztofa Krauzego pt. "Dług", który wywołał dyskusję o obronie
obywateli przed przestępczością.

Zgodnie z prawem, prezydent RP może ułaskawić każdego skazanego. Jest to
decyzja niezależna od czyjejkolwiek opinii i nie wymaga uzasadnienia. Przez
dwie swoje kadencje prezydent Aleksander Kwaśniewski ułaskawił ok. 4 tys.
skazanych. B. prezydent Lech Wałęsa ułaskawił 3454 osoby.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3264257.html
    • dimanche Re: Artur Bryliński wyszedł na wolność 06.04.06, 14:04
      Ciekaswa jestem, na ile "Dług" oddaje rzeczywistość? Film to zawsze film.
      Wygląda z tych relacji, które słyszałam w tv i czytałam w prasie, że obydwaj
      zabójcy zostali wto wszystko wplątani nie z własnej woli - czy jet to do końca
      prawda? Czy wiedzieli z kim się zadają?
Pełna wersja