dimanche
07.04.06, 15:07
Zazdroszczę dziewczynom starszych sióstr, ja mam młodszą o 10 lat, ale z
drugiego małżenstwa mojego ojca - prawie sie nie znamy, ale od ostatniej
wizyty ciągle smsujemy. Gdyby nie alkoholizm ojca pewnie te kontakty inaczej
by wyglądały. Ale teraz jestesmy obie dorosłe, to jeśli obie zechcemy, to
nasze kontakty wzmocnią się. Mam też brata z drugiego związku mojej mamy i
rozumiemy sie, ale siostrze można się zwierzyć, pogadać o wszystkim itd.
Owszem, mam siostry wujeczne, ale one są dwie i ja troche odstaję, a nie mam
zwyczaju pchać się do kogoś - owszem, rozumiemy się dość dobrze, ale czuję,
żę jestem inaczej traktowana, mimo iż prawie wychowałysmy się razem. Ale to
nie jest to samo, co mieć taką rodzoną siostrę. Nie, wcale nie narzekam,
doceniam te wszystkie osoby, jednak czegoś mi brakuje - widzę tę więź między
nimi, to jest niesamowite.