Czasami dostaje od kogos w morde [A.Dymna]

09.04.06, 03:10
Czy z niepełnosprawnymi umysłowo można się normalnie porozumieć?

Można. Prosto. Uczuciami. Kiedy poproszono mnie o udział w jury przeglądu
twórczości niepełnosprawnych umysłowo, pojechałam, bo nie zwykłam odmawiać.
Ale byłam przerażona. Jakiś czas temu przeczytałam w książce pewnego
neurologa, że największa nagroda za wszelkie trudy jego pracy to kontakt z
niepełnosprawnymi umysłowo. O co mu chodziło, zrozumiałam już podczas
pierwszego spotkania na tym przeglądzie. Obstąpili mnie, całowali, cieszyli
się mną jak kimś najbliższym. Doznałam szoku. A potem to, co zobaczyłam na
scenie, emanowało czymś niezwykłym. Nigdy wcześniej nie widziałam takiej
radości, pasji, szczerości i otwartości. Wszystko mi się w tym momencie
odmieniło. Padła jakaś bariera. Kiedy stamtąd wracałam, głowa pękała mi z
bólu, miałam gorączkę. Dziękowałam Bogu, że moje dziecko jest normalne, a z
drugiej strony nie mogłam o tamtych ludziach zapomnieć. Zaczęłam do nich wracać.
www.kulisy.pl/appS/a/tekst.jsp?place=zw_kulisy_list_articles&news_cat_id=2054&news_id=84341
    • dimanche Re: Czasami dostaje od kogos w morde [A.Dymna] 09.04.06, 09:28
      oglądałam jej wywiady, ma wspaniałe podejście do ludzi...muszę tylko dodać coś
      przykrego: ludzie niepełnoprawni tez są różni, działałam swego czasu jako
      wolontariuszka w pewnej integracji, przepijano pieniądze z PEFRON-u, łajdaczono
      się, brały w tym udział małolaty z trudnych rodzin, które przychodziły do tej
      samej świetlicy, a nas wolontariuszy niektórzy ci niepełnosprawni nie tyle nie
      szanowali, co traktowali jak barachło...przykre to, ale takie mam
      doświadczenia, zachowałam przyjaźń tylko jednej dziewczyny z porażeniem
      mózgowym, która pisze piękne wiersze, miałam tez kolegę, ale zauważyłam, że gra
      nie fair...zauważyłam tez skłonnośc u niektórych do nadużywania naszej dobrej
      woli i kompletny brak poszanowania naszej pracy, pomocy, poświęcenia
      czasu...było wśród tych niepełnosprawnych oraz wśród ich rodziców wielu
      dwulicowych, podłych ludzi, którzy byli pozornie przymilni, a potem w
      najbardziej perfidny sposób skomentowali coś lub obsmarowali nas za
      plecami...wystartowałam do Integracji pełna akceptacji i zrozumienia, ale
      dostałam tak po łbie, że od tamtej pory mam swego rodzaju uraz, a oprócz mnie
      inni wolontariusze.
      • cienmotyla Bardzo ją cenie 09.04.06, 11:37
        wspaniała kobieta...
        madra, spokojna, miła, inteligentna, dobra, skromna przede wszystkim...
    • skiela1 Re: Czasami dostaje od kogos w morde [A.Dymna] 09.04.06, 17:56
      Bardzo ja lubie.
Pełna wersja