skiela1
09.04.06, 03:10
Czy z niepełnosprawnymi umysłowo można się normalnie porozumieć?
Można. Prosto. Uczuciami. Kiedy poproszono mnie o udział w jury przeglądu
twórczości niepełnosprawnych umysłowo, pojechałam, bo nie zwykłam odmawiać.
Ale byłam przerażona. Jakiś czas temu przeczytałam w książce pewnego
neurologa, że największa nagroda za wszelkie trudy jego pracy to kontakt z
niepełnosprawnymi umysłowo. O co mu chodziło, zrozumiałam już podczas
pierwszego spotkania na tym przeglądzie. Obstąpili mnie, całowali, cieszyli
się mną jak kimś najbliższym. Doznałam szoku. A potem to, co zobaczyłam na
scenie, emanowało czymś niezwykłym. Nigdy wcześniej nie widziałam takiej
radości, pasji, szczerości i otwartości. Wszystko mi się w tym momencie
odmieniło. Padła jakaś bariera. Kiedy stamtąd wracałam, głowa pękała mi z
bólu, miałam gorączkę. Dziękowałam Bogu, że moje dziecko jest normalne, a z
drugiej strony nie mogłam o tamtych ludziach zapomnieć. Zaczęłam do nich wracać.
www.kulisy.pl/appS/a/tekst.jsp?place=zw_kulisy_list_articles&news_cat_id=2054&news_id=84341