dimanche
09.04.06, 13:26
Pracowalam na zlecenie dla kogoś za pół darmo, nie otrzymałam naleznej mi
kasy (i to śmiesznej kasy) za ostatnie 2 miesiąće, upominam sie już od
miesiąca, dziś beczelnie przychodzi mi kolejne zlecenie. Odpisałam skur...,
żę mu nie zrobię, dopóki mi nie zapłaci. Niestety pracuję w branży, w której
czasem robi się coś za pół darmo, ale wszystko ma swoje granice. Tak wygląda
praca na umowe o dziełó - dostałam szału, dobrze, że mam zdrowe serce, bo
chyba bym zawału też dostała. ludzk bezczelność nie ma granic - oto nauczka,
by nic nie robić za pół darmo, chcą taniego robola to niech szukają
gdzieindziej, ale z braku laku łapie się cokolwiek...a może niewarto?