skiela1
10.04.06, 20:21
Słowo Polskie: Sprzedam pilnie nerkę
Ludzie piszą wprost: sprzedam nerkę, bo potrzebuję pieniędzy. Do kilku osób
gazeta wysłała anonimowego maila. Oto co odpowiedział młody chłopak: Moja
grupa to rh+, mam 21 lat, nie palę papierosów, nie wiem jak to zrobić, ale
można załatwić przeszczep; jako dawca trzeba by było skontaktować się z
lekarzem który zajmuje się takim czymś. Musi się to odbyć bez podejrzeń, cena
to 15 tysięcy złotych. To nie jest wygórowana cena za normalne życie, a ja mam
kłopoty finansowe, więc zależy mi na czasie.
- Nigdy nie miałem do czynienia z taką sytuacją, choć są pacjenci, którzy
załatwiają sobie gdzieś w prywatnych placówkach przeszczepy komercyjne - mówi
Jacek Domejko, dyrektor Regionalnego Szpitala Specjalistycznego w Świdnicy. -
Ale nie ma możliwości, żeby człowiek kupił sobie narząd i przyszedł z nim do
szpitala. To są poważne zabiegi, musi być zgodność tkanek, wykonanych szereg
badań.
Oferowanie swojego narządu na sprzedaż nie jest przestępstwem i w zasadzie nie
ma się do czego przyczepić.- Chyba, że uda się udowodnić, iż ktoś zmusza
człowieka, żeby się okaleczył, bo chce na tym zarobić - mówi Krzysztof
Bochenek, szef sekcji prewencji świdnickiej policji.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
hmmm...za darmo moglabym oddac...za pieniadze...nigdy.