to ja jeszcze trochę pokręcę...

12.04.06, 00:52
...światem wokół exów. Zastanawialiście się co im zawdzięczacie. Przecież
każdy związek nas czegoś uczy. Potraficie znaleźć jakiś pozytyw niezależnie
od tego jak się skończyło?
    • ona214 Re: to ja jeszcze trochę pokręcę... 12.04.06, 00:56
      hmm, oczywiście ... i tu się zaczęłam zastanawiać...
    • sloggi Re: to ja jeszcze trochę pokręcę... 12.04.06, 00:59
      Zawdzięczam cudowne dwa lata życia.
    • ona214 Re: to ja jeszcze trochę pokręcę... 12.04.06, 01:05
      to ,ze kochałam i byłam kochana . To ,że przy nim byłam szczęśliwa - jak nigdy
      dotąd. Ze doznałam tak wiele czułości, że czułam,ze ktoś się o mnie martwi, że
      był dla mnie cholernie opiekuńczy... że, że ,że ... mogłabym wymieniać dalej ale
      chyba pójdę już spać.
      • f.l.y Re: to ja jeszcze trochę pokręcę... 12.04.06, 09:55
        bezwstydnie eksperymentowaliśmy wink
        • towita Re: to ja jeszcze trochę pokręcę... 12.04.06, 10:00
          Zawdzięczam mu wspaniałego syna.
          • f.l.y Re: to ja jeszcze trochę pokręcę... 12.04.06, 10:05
            masz rację...
            zapomniałam o najważniejszym szczęściu w moim życiu - moim synu!

            ot, a mnie tylko jedno w głowie dzisiaj... smile
    • adep1 Tak, oczywiście.. 12.04.06, 10:28
      szczególnie z perspektywy czasu - im dalej od rozstania (rozstań) tym lepiej
      widać, że były dobre chwile, a nawet te złe zmieniają barwę... już można się
      nawet roześmiać, albo sobie spokojnie powiedzieć "ale głupia byłam" wink

      A każda "historia" oczywiście czegoś nauczyła - czasem dobrego, czasem nie;
Pełna wersja