f.l.y Re: Wagary... 12.04.06, 13:33 w drugiej klasie liceum więcej mnie nie było niż byłam... przychodziłam tylko na klasówki i sprawdziany.. łapałam dobre stopnie i dalej bumelowałam...to czas moich 'wielkich' miłości był...no wiecie kto wtedy myśli o chodzeniu do szkoły? na szczęście nie zawaliłam roku, miałam wyrozumiałych nauczycieli i bardzo dobre stopnie, które uratowały mój tyłek ;P Odpowiedz Link
frida2 Re: Wagary... 12.04.06, 13:36 No no Fly, niezłe ziółko z Ciebie było ;P A ja dziś miałam tylko praktykę w szkole i pomyślałam sobie, że własnie dziś wykorzystam jedną dozwoloną N )) Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Wagary... 12.04.06, 13:41 Miałam przerąbane jesli chodziło o szkołę i wagary.Pod nami mieszkała moja chemiczka,którą nawet lubię ale ...Jeśli tylko odważyłam się pójść na wagary ,co zdarzało mi sie raz na ruski miesiąc to mogłam być pewna,że Matka już wie;/Nie wiem ile ona godzin wyrabiała,ale jak ja wracałąm niby ze szkoły,to Matka juz czekałą z sakramenckim pytaniem"gdzie byłaś?" Potem odpusciłam i całą rodzine informowałam,że nie idę do szkoły no coś tam Odpowiedz Link
towita Re: Wagary... 12.04.06, 13:51 Też łaziłam, a raczej jeździłam na wagary. Pecha jednak miałam, bo zawsze mnie nakryli. Kiedyś wchodzę do autobusu, buzia opalona, włosy luźno upięte, kawaler obok. Patrzę... a przy końcu autobusu moja mama z moją 4 letnią siostrzyczką siedzą. Usiadłam i czekałam. No i przylazła ta mała pokraka z tekstem: -Kaśka, obejrz się na mamusię, no obejrz się, obejrz! Odpowiedz Link
frida2 Re: Wagary... 12.04.06, 14:15 skiela1 napisała: > No nie poznaje Cie Ja siebie też Odpowiedz Link
impostor Re: Wagary... 12.04.06, 20:04 a mnie to nie dziwi - w koncu to Frida, normalka... ) Odpowiedz Link
frida2 Re: Wagary... 12.04.06, 20:06 impostor napisał: > a mnie to nie dziwi Nic a nic? :] Odpowiedz Link
thistle Re: Wagary... 12.04.06, 18:45 Wiałam czasami z matematyki,i w drodze doparku zawsze spotykałam ... matematyka - spieszącego do szkoły. Kłaniałam sie grzecznie,on się odkłaniał - i zupełnie nie wiem czemu nigdy nie miałam z tego powodu kłopotów Odpowiedz Link
rene8 Re: Wagary... 12.04.06, 18:52 Chodziłam namietnie z lenistwa albo ze strachu jak czegoś nie umiałam. Jak z lenistwa, to wychodziłam z domu i czekałam aż rodzice pójda do pracy i wracałam spać,albo mówiłam ,ze ide na 3 lekcję i ..spałam cały dzień Odpowiedz Link
dimanche Re: Wagary... 13.04.06, 20:53 Gdy Frida chodzi na wagary, uczniowie biorą się za bary. PS>Czego uczysz w szkole, Frido? Odpowiedz Link
frida2 Re: Wagary... 14.04.06, 00:14 dimanche napisała: > PS>Czego uczysz w szkole, Frido? Będę uczyć, polskiego. Odpowiedz Link