Ciężko być autorytetem...

13.04.06, 22:25
...mój 10 latek uważa, że się nigdy nie mylę i wiem wszystko. Wyprowadzam Go z
błędu, tłumacząć, że mama nie wie wszystkiego oraz powtarzam, że także się
czasem mylę.Jakoś nie chce tego przyjąć do wiadomości(łechcząc przy tym moją
próżność) i powtarza, że przecież jestem starsza i duuuuuużo od niego mądrzejsza.
Jest to strasznie miłe, ale nie chce by się kiedyś zawiódł, tak jak Ja
zawiodlam się na tacie, który uważał się za nieomylnego, czym kiedyś
spowodował Moje małe załamanie.

Jak delikatnie mu to wytłumaczyć? Wskazywać swoje błędy (do których się
przyznaję jak je popełniam)?
    • dimanche Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 22:27
      nie radzę, bo mnie okrzycza, żę się mądrze, sama nie mając dzieci, tylko
      ciekawy temat poruszyłaś...spadam zatem z tego wątku...
      • randia Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 22:34
        dimanche napisała:
        tylko
        > ciekawy temat poruszyłaś...

        Wiec nie radz, tylko sie wypowiedz, co o tym myslisz...może kiedys sama staniesz
        przed podobnym problemem i bedziesz miała temat opracowany.

        frida2 napisała:
        > Hmm... niech się lepiej jakieś mamy wypowiedzą, bo co ja tam wiem.

        Pewnie, że wiesz.
        Swoje zdanie masz...wink

        Pozdrowienia zwrotne, aż się z łóżka podniósł, co by na monitor popatrzec...wink)))))
        • frida2 Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 22:39
          randia napisała:

          > Pozdrowienia zwrotne, aż się z łóżka podniósł, co by na monitor popatrzec...wink)))))

          Dziękuję smile
          Fajne masz te Maluchy swoje smile
    • frida2 Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 22:29
      Hmm... niech się lepiej jakieś mamy wypowiedzą, bo co ja tam wiem.
      Pozdrów Go smile
    • rene8 Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 22:32
      Ja chętnie Ci odpowiem.
      Ale nie dziś..
      Bo mi sie ryczec chce.
      MAły pojechał na swięta do taty, a ja przeżywam,ze po raz pierwszy nie pójde z
      nim ze swięconką.
      Pocieszam się ,ze go tak zleje woda w poniedziałek ,ze zapamieta. I mogę suszyć
      całe mieszkanie,zeby zobaczyć jak się cieszy.

      Nie dziś Randia. Nie dziś .
      • randia Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 22:38
        rene8 napisała:
        > Nie dziś Randia. Nie dziś .

        Rozumiem cię....nawet nie wiesz jak bardzo...ale to nie tu...
    • wadera3 Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 22:36
      sądzę ,że wystarczy jeśli mu powiesz raz na jakiś czas,że mimo wszystko nie
      jesteś nieomylna,że sie na czymś nie znasz, czy czegoś nie rozumiesz...
      nie demonizowałabym na ten temat
      • dimanche Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 22:41
        no bo to wszystko jest trudne, za trudne, za skomplikowane, nie wiem, czy będę
        mieć dzieci...z jednej strony chciałabym, a z drugiej...
      • randia Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 22:41
        Nie demonizuje, nie jest aż tak żle...wink)))
        Ale naszło Mnie po tym jak przyszedł do mnie i poprosił żebym sprawdziła czy
        dobrze wykonuje gamy mollowe np. dorycką, melodyczną, harmoniczną i jeszcze
        jakąś, której nie zapamietałam.
        A Ja nawet nie mam pojęcia jak one brzmią....wink))))
    • aankaa z 10-latkiem to jeszcze ostrożnie 13.04.06, 22:42
      (co do błędów)

      możesz mu truć "smrodkowo-dydaktycznie" typu: ja w twoim wieku (ale bez
      przesady). Jak będzie miał kilka lat więcej - uchyl rąbka tajemnicy (tj -
      zdarzały się imprezy/wtopy) - ale bez szczegółów

      dzieci są dużo mądrzejsze/spostrzegawcze niż się nam wydaje ...
    • skiela1 Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 23:35
      >
      > Jak delikatnie mu to wytłumaczyć? Wskazywać swoje błędy (do których się
      > przyznaję jak je popełniam)?

      Ale po co?
      W oczach swojego dziecka jestes najpiekniejsza,najmadrzejsza,naj naj naj.
      Nawet gdy czego nie wiesz..i tak jestes naj...
      • randia Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 23:37
        Właśnie tak było z gamami, powiedziałam mu, ze nie wiem jak one brzmią, a On na
        to, że ja jak zawsze żartuje i zaczął je śpiewać...mam nadzieję, że dobrze
        brzmiało ładnie..wink))))
    • denton76 Re: Ciężko być autorytetem... 13.04.06, 23:38
      też nie ma dzieci, więc nie chcę się mądrzyć, ale wydaje mi się, że wyrośnie z
      tego zauroczenia mamą, moja mama zawsze była dla mnie najważniejsza, ale w
      pewnym momencie zrozumiałem, że jest tylko człowiekiem, a najbardziej jak się
      rozchorowała
Inne wątki na temat:
Pełna wersja