Szkody przy porządkach.

14.04.06, 20:38
Ułamany koniuszek mojego ulubionego flakonu.
Całkowicie ułamany abażur od lampki..tak czyściłam,ze aż ułamałam.
No i najważniejszesad(( Nie działają głosniki od kompa,bo jak odsuwałam to coś
się chyba odłaczyło,a nie mam odwagi wywlekac go po raz drugi,żebym czegoś
bardziej nie popsuła.
    • r.kruger Re: Szkody przy porządkach. 14.04.06, 20:48
      w takim układzie życzę więcej zysków niż strat z kazji wiosennego przebudzenia
    • a.g.n.i Re: Szkody przy porządkach. 14.04.06, 21:00
      oj, współczuję strat. A wiesz, też wszelkie kabelki i inne elementy urządzeń
      technicznych wzbudzają we mnie trwogę.
      Mnie tylko spadła na głowę z suszarki deska do krojenia i butelka żurku
      wystrzeliła jak szampan.
      • czarnaandzia Re: Szkody przy porządkach. 14.04.06, 21:23
        We mnie też,wobec czego nie ruszam.Rozumiem,że u Ciebie zurku nie bedzie?smile
        • a.g.n.i Re: Szkody przy porządkach. 14.04.06, 22:01
          trochę trafiło do garnkawink nawet dobry wyszedł...
    • yannis Re: Szkody przy porządkach. 14.04.06, 21:37
      Ja tylko popsułam okno - po umyciu nie chciało się zamknąć. Dobrze, że serwis
      okienny w pobliżu jest umiejscowiony
    • frida2 Re: Szkody przy porządkach. 14.04.06, 21:55
      Hmm, stłukłam szklankę, ale to zdarza mi się często tongue_out
      Podczas porządków w łazience wylałam na podłogę pół butelki clina, ale co to
      za strata wink
Pełna wersja