randia
20.04.06, 20:37
Czasami w naszym otoczeniu pojawia sie osoba, która strasznie sobą absorbuje
innych. Wszedzie jej pełno, zawsze ma cos do powiedzenia (niekoniecznie
mądrego) albo ciągle o cos nas pyta i pod pozorem niewiedzy próbuje
wykorzystać do swojej roboty. Miałam taką koleżanke w pracy i do szału mnie
doprowadzała, wreszcie jej to powiedziałam, to sie obraziła, cóż jej strata...

))
Drugi typ, to "bluszcz". Oplata cię, zaczyna w pewnym momencie naśladować,
prześladować i zaczynasz bać sie otwierać lodówkę... także miałam taką
"przyjemność" koleżanka. Jak przyjechała do mojego taty do szpitala i zaczęła
sie wtrącać do mojego życia osobistego, zerwałam znajomość.
Skąd sie biora tacy ludzie? Mieliście z takimi osobnikami "przyjemność" obcować?