sloggi
20.04.06, 20:49
Dziś tematy "związkowe", a ja wychodząc z pracy spotykam kumpla. Kiedyś
serdecznego, dziś raczej znajomego. Odkąd pamiętam prowadzał się z pewną
Gosią. Para z nich była dość osobliwa i nikt nie wróżył im przyszłości. Ale to
było dość dawno temu. No więc spotykam go wychodzącego z "samu" z siatkami.
Zwyczajowe pytanko co słychać. W odpowiedzi słyszę, że szuka panny. Udając
zdziwienie pytam czy rozstał się z Gosią i od jak dawna jest singlem. I tu
szczęka zmiażdzyła mi nogi. Otóż M. nadal jest z Gosią, ale jak znajdzie fajną
pannę to Gosię zostawi. Przecież nie będzie sam - normalne, nie?
Dobrze, że siatki nie upuściłem.