sloggi
22.04.06, 01:20
Jednego z ostatnich koni, przywiózł do Agnieszki handlarz. Dziewczyna mówi na
niego Marek. O jego życie walczyło dwóch weterynarzy, Agnieszka wierzy, że
zmaltretowany koń dojdzie do siebie. Podobnie, jak kilkanaście pozostałych.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3298973.html